24 february 2015

długa droga w dół...

Ja się pytam co się dzieje z tym portalem? Gdzie jest ten ruch, tłumy sprzed roku i więcej ? Gdzie są te dyskusje? prace? Gdzie są ludzie, którzy tu bywali ? ........


number of comments: 172 | rating: 12 |  more 

mua,  

A ja to siem pytam "gdzie jest ten co się pytał " ??

report |

mua,  

że daroga długa - mowa krótka ? ( droga tys krótka heheh)

report |

Ananke,  

coś w ten deseń

report |

jeśli tylko,  

a przed 2-3 lat?

report |

mua,  

piszesz zagadkami ;))

report |

jeśli tylko,  

tylko literówka :) Ty byłeś tu zdaje się wcześniej ode mnie, więc pamiętasz jeszcze większy gwar..

report |

mua,  

że mua bywalec ?? ;)))

report |

dracena,  

no, goście odeszli od stołu:))

report |

alt art,  

nie warto płakać po tych co z własnej woli odchodzą..

report |

Ananke,  

Odeszli z jakiegoś powodu , z wielu powodów i owe powody mnie trapią

report |

alt art,  

nie turbuj się tymi, co z własnej woli, bo co Ci zostanie dla tych, co odeszli wbrew swoim chęciom..

report |

Ananke,  

Alt a Ty znów filozofujesz ;)

report |

alt art,  

wydaje mi się, że problem jest wydumany; jedni odchodzą, inni przychodzą; wielu wraca po jakimś czasie; żal tylko tych, co odeszli bez własnej woli..

report |

Ananke,  

Alt, ja tam nie wiem, ja tylko zadaje pytania i mam nadzieję, że od Was usłyszę odpowiedź. Mierzi mnie, że dawniej ten portal tętnił życiem, a teraz ledwie dycha, leży i kwiczy

report |

alt art,  

ten portal ani nie leży, ani nie kwiczy; jest olbrzymią skarbnicą nielizanych perełek; codziennie znajduję takie, które są tutaj od trzech od pięciu lat, i nad którymi nikt nie raczył się pochylić; na pohybel tym co odeszli dobrowolnie..

report |

Ananke,  

No tak ja też odkrywam te perełki, ale to musztarda po obiedzie, bo często Autorów już nie ma , a ja wolę jednak obcować z żywym człowiekiem a nie duchami...

report |

alt art,  

z przystojnym duchem, może być bardzo seksy..

report |

alt art,  

a z wieloma to orgia..

report |

Ananke,  

Haha Alt Ty tak z własnego doświadczenia? :-P

report |

Darek i Mania,  

alt jest wieczny i trza słuchać alta :) nekrologów na trumlu nie pisać bo i tak się tu wraca do żywych ;)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Też się właśnie nad tym ostatnio zastanawiałam. Masz rację Ananke, gdzie ten ruch, gwar, potyczki słowne... Zrobiło się smutno, pusto i nijako... Myślałam, że to tylko moje odczucia, ale jednak nie:)

report |

jeśli tylko,  

i często brakuje inspiracji (bo tu była..)

report |

alt art,  

jak to brakuje; tu jest kopalnia prac inspirujących; tysiące jeszcze nie lizanych..

report |

supełek.z.mgnień,  

Nic nie trwa wiecznie.

report |

alt art,  

a głupota..

report |

supełek.z.mgnień,  

pytasz o moją? na nią nie ma lekarstwa :D

report |

alt art,  

o swoją się turbowałem..

report |

supełek.z.mgnień,  

a, przepraszam, w takim razie nie przeszkadzam ;)

report |

alt art,  

ależ..

report |

ApisTaur,  

Chętnie odpowiem. Dyskusja rozpoczyna się wtedy, kiedy jest z kim dyskutować. W momencie, gdy mimo komentarzy pod pracą, autor nie puści "pary z gęby", znika zainteresowanie takim autorem który ignoruje komentujących. Jeszcze gorsi są ci, którzy odporni są na wszelką krytykę, poradę, mając za jedyny argument: "nie, bo nie". Wstawienie pracy i czekanie na oklaski bez najmniejszego zaangażowania, zabija wszelką polemikę w zarodku. Zachwycanie się wszystkim co wstawione, bez względu na rzeczywistą wartość artystyczną pracy, doprowadza do degręgolady, a przez to do zaniżania poziomu całego portalu. Nie daje się "palucha" pod pracą nie wartą pozytywnej oceny, tylko dla tego, że autor przed momentem zaplusował moją pracę, to zahacza o TWA. Brakuje merytorycznych ocen pracy, może właśnie dla tego, że mało kto raczy odpowiedzieć na takową, są wyjątki oczywiście. Sam popełniam błędy (bo kto nie?), i kiedy ktokolwiek wytknie mi takowe, staram się je poprawić, nie plując komuś w gębę za to, że raczył mi wytknąć błąd, a dziękuję za poświęcenie mojej pracy jego czasu i uwagi. Brak krytyki nie rozwija, błędy stają się dopuszczalnym standardem, który wpędza ów portal w marazm i samouwielbienie (skoro nikt nie krytykuje, znaczy jest dobrze). To narazie tyle, może coś mi jeszcze umknęło, ale zostawiam to ocenie czytających. Pozdrawiam Trumlowiczów.

report |

e.,  

A może, autorzy nie mając dystansu do swojej twórczości pozadzierali nosy...

report |

ApisTaur,  

Piszesz o egotyzmie autorów, którzy wierząc w swoją wyjątkowość, nie raczą "zaszczycić gorszych" swoją uwagą, skupiając się wyłącznie na swojej (niejednokrotnie wątpliwej jakości) twórczości i uważający każdą krytyczną uwagę pod ich adresem za "trolling". No cóż, są i tacy.:-)

report |

e.,  

To mi nie przeszkadza. Jeśli autor nie ma ochoty dyskutować tylko chce się wyeksponować, to niech sobie siedzi w witrynce i będzie. Jeśli mi się spodoba to plusuję, a jak mi się nie podoba, to nie plusuję i myślę, że takiemu autorowi jest to obojętne, bo robi swoje. cdn...

report |

alt art,  

też mi to nie przeszkadza; czytam wszystko co pisze Marcin Sztelak; lubię to jak pisze; szanuję, że się poza tym nie odzywa; póki co mnie nie zablokował..

report |

ApisTaur,  

Tylko wtedy jest właśnie "tak cicho" na portalu, a chyba nie na tym to miało polegać wstawiam pracę jak "kukułcze jajo" i dale olewam to, czy to się komuś podoba, czy nie, i czy zostawił jakieś uwagi. Chcesz mieć widownię, szanuj ją, bo i ona oleje ciebie. Artyści nie po to robią wernisaże, żeby móc swoją publiczność olać ciepłym moczem. A nawiązując do obojętności "autora", to widocznie nie takie mu obojętne , skoro wstawia na publiczny portal, nie sądzę, że nie jest ciekaw odbioru jego twórczości, każdy twórca jest jej ciekaw.

report |

ApisTaur,  

Mnie również nie zablokował, też znam twórczość Sztelaka, tylko że to wyklucza wszelką polemikę, o której wspomina Ananke. Portal staje się hermetycznym inspektem, gdzie twórcy już nie wymieniają między sobą uwag czy poglądów, oddzielając się ścianą miczenia.

report |

e.,  

cdn... Apis, a jak jesteś w stanie odróżnić "wątpliwej jakości twórczość" od swojej twórczości, hm.... Na czuja, na nosa, czy masz jakieś wytyczne, odgórną wskazówkę? Po prostu masz przekonanie, że Twoje jest wartościowsze i dlatego szlag Cię trafia, że przy stoliku "miernoty" gwarnie i tłumno, a u Twórcy pustawo? Zabierasz zabawki, wiaderko, łopatkę i ffoch... Oczywiście to przykładowa sytuacja. Przepraszam, że tykam akurat Ciebie (no na Ciebie trafiło tą razą). Myślę, że to wlaśnie przytrafiło się temu portalowi. Że się, autorom poprzekręcało w głowach...

report |

e.,  

a może po prostu stracili wenę twórczą (wypstrykali się) , albo , wciągnęły ich zakupy w realu...

report |

ApisTaur,  

z jednej strony / miliony much, mylić się nie może/ z drugiej/ może to kwestia "wypstrykania się"/ lub postawa na zasadzie ”rzucam perły przed wieprze"/ autor nigdy nie jest obiektywny wobec swojej twórczości/ po to są konfrontacje/ a trendy czy zasady "dobrego dzieła" wytyczają ci, którzy się na tym znają (ja nie znam się tak, jakbym chciał). Jestem daleki od samozadowolenia.:-)

report |

e.,  

więc, póki co, dmuchajmy i chuchajmy na Alta, bo On (jakimż to cudem!), wiecznie żywy... :)

report |

e.,  

żywi, żywi, (ups... ) chciałam wyklikać, żywi... że wiecznie żywi i pochylony nad każda tu roślinką, od chwasta, poprzez buraka, do róż, czy innych rododendronów... :)

report |

e.,  

i malw...

report |

alt art,  

tak zwana żywa skamielina..

report |

e.,  

yhy :)

report |

mua,  

katalawenisz czy to hipokryzja E Kropko ?? ;))) ”e., 25 lutego 2015 o godzinie 12:31 a ja nie tykam Twoich bzdurek, Waćpan... Przejdź sobie mimo, i się nie oglądaj. hej...:)” a niby sama o tym piszesz . A nie wiesz, ze są gorsze i lepsze "dzieła" i mało kto to rozumie = dotknij jednej a zbesztają Twoje wszystkie i zmieszają z błotem = http://truml.com/profiles/88215/graphics/198313

report |

Jaro,  

pozwolę sobie zameldować ,że jeszcze bywam, aczkolwiek pewnie nie ma to w ogóle znaczenia:)

report |

e.,  

Kłapouchy, to Ty ... :)

report |

Ananke,  

haha E, rozbawiłaś mnie:*, poprawiłaś humor :))

report |

Ananke,  

E : "[...] a jak jesteś w stanie odróżnić "wątpliwej jakości twórczość" od swojej twórczości, hm.... Na czuja, na nosa, czy masz jakieś wytyczne, odgórną wskazówkę? Po prostu masz przekonanie, że Twoje jest wartościowsze i dlatego szlag Cię trafia, że przy stoliku "miernoty" gwarnie i tłumno, a u Twórcy pustawo? Zabierasz zabawki, wiaderko, łopatkę i ffoch... Oczywiście to przykładowa sytuacja. Przepraszam, że tykam akurat Ciebie (no na Ciebie trafiło tą razą). Myślę, że to właśnie przytrafiło się temu portalowi. Że się, autorom poprzekręcało w głowach... " - myślę E, że wiele, wiele prawdy w tych słowach

report |

Wieśniak M,  

O nierządne portale i zginienia bliskie/ samotne dziecię i ślepe - nad urwiskiem/ a wokół burza i piorunów wiwaty/ upadek bolesny- ale jakie straty?/ kilka rys na czole obolały zadek/ zawsze jest o czym pogadać z sąsiadem/ który jak my sami świetnym samoukiem/ i w barterach ponarzeka z nami- na sztukę;)

report |

mua,  

No patrz Pan ”dziwne czasy - coraz mniej ludzi czyta książki, a coraz więcej je pisze” ;). Czyli najwięcej to zapewne zarobią producenci sztalug gdy tylu ”malarzy” heheh. Moim zdaniem wynika to z potrzeby samorealizacji w Piramidzie Maslowa – ”potrzeba rozwijania siebie: talentów, zainteresowań, rozwoju duchowego, potwierdzenia własnej wartości”. A ciut wcześniej ( w Piramidzie Maslowa) jest potrzeba odbioru społecznego = potrzeba: uznania, szacunku, sukcesu i znaczenia. ” Z biegiem czasu Maslow rozszerzył swoją teorię o podział na potrzeby dwóch typów: - potrzeby typu D (deficiency) - potrzeby niższego rzędu - potrzeby typu B (being) - potrzeby wyższego rzędu tzw. „metapotrzeby” Jak podaje Jerzy Kulczycki, „pierwsze służą uzupełnianiu naturalnych braków powstających w wyniku działalności człowieka, drugie zaś jego rozwojowi i doskonaleniu. Zaspokojenie potrzeb D prowadzi do redukcji napięcia motywacyjnego- niezaspokojenie do schorzeń. Zaspokojenie potrzeb B, zwanych też przez Masłowa „metapotrzebami”, wzbogaca osobowość, ale bywa źródłem wzrostu napięcia. Niezaspokojenie potrzeb B prowadzi natomiast do "metachorób” (depresja, nerwice egzystencjalne), bądź do „metapatologii” (apatia, alienacja, cynizm) .” Koncepcja ta zdobyła znaczną popularność, ponieważ w prosty sposób opisuje mechanizm generowania potrzeb i dynamikę ich rozwoju.” – źródło - http://www.zarzyccy.pl/p_piramida-potrzeb-maslowa.html

report |

mua,  

PS W pracy się czepiają, rodzice za mało chwalą ( lub nie żyją), żona/ mąż się czepiają, przyjaciele do kitu itp. napiszmy wiersz, więcej wierszy książkę, i tu nie chwalą - się czepiają - A TAK CHCEMY I POTRZEBUJEMY BYĆ DOCENIENI = frustracja

report |

blue eye,  

Może niektórzy "przejedli" się trumlem? Może to brak czasu...

report |

Ananke,  

to też jest powód

report |

bosonoga,  

Szkoda, że Truml aż tak opustoszał i zrobił się nieciekawy. Też nad tym ubolewam. Przyczyn jest zapewne kilka, ale wklejam i dedykuję Ci żarcik, który wskazuje jedną z nich :) Pozdrawiam :)

report |

Ania Ostrowska,  

ja tu jeszcze wrócę :) przyznaje zniechęciłam się do regularnego zaglądania na Truml i komentowania prac po reakcjach niektórych autorów na moje próby rozmowy o ich dziełach w tonie dyskusyjnym, a nie wyłącznie pełnym zachwytów, ale za jakiś czas mi przejdzie i wrócę :) Ma rację alt art, że taki lajf, jedni przychodzą a inni odchodzą i nie ma co nad tym smędzić, Truml jest niezniszczalny, ja w to wierzę :)

report |

mua,  

;))

report |

jeśli tylko,  

Aniu, ja u samouwielbiaczy nie komentuję :)) i tyle, fakt, że ostatnio to potężnie zawęża pole do odzywania się na Trumlu :)) ale mimo wszystko daje się jeszcze pogadać. A nie tylko autor dzieła czyta komentarze, inni też lubią przeczytać coś rozsądnego :)

report |

Ania Ostrowska,  

będzie dobrze :) przejrzałam na szybko zakładki i widzę że grono osób mi znanych i cenionych wciąż prezentuje swoje prace i komentuje a jest tez mnóstwo nowych i ciekawych prac nie znanych mi autorów, wiec chyba nowych? Albo to kolejne wcielenia w nowe nicki, tego nigdy jakoś nie mogłam tak "w środku: mnie zaakceptować, Tak czy siak, jest co poczytać

report |

jeśli tylko,  

a może i pooglądać ;))))

report |

Ananke,  

Ania masz rację, miło Cię widzieć :-*

report |

Teresa Tomys,  

Bywałam i bywam(czytam, ale nie zawsze zostawiam ślad). Troszkę choruję i stąd u mnie takie zachowanie. Ale obiecuję sobie, że jak tylko "stanę na nogi" - będę obecna i widoczna. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy mnie pamiętają :)

report |

Ananke,  

nie sposób nie pamiętać twoich prac, są bardzo charakterystyczne

report |

theodor kosmitek,  

bywam przelotem. niezupełność jest nieskończona. jesli jestem i potwierdzam to, żę jestem to znaczy, że mnie nie ma:)

report |

Ananke,  

przedobrzyłeś z komplikacją tegoż zdania ;)

report |

theodor kosmitek,  

tylko się zredukowałem;)

report |

jeśli tylko,  

co nie jest jednak tożsame z uproszczeniem :)

report |

Ananke,  

Jeśli co racja to racja

report |

gabrysia cabaj,  

ja się nigdy za dużo/często nie udzielałam w dyskusjach, bo ja raczej słuchać lubię, czytać itd. Co mi leżało na sercu, to pisałam tekst i wklejałam na trumla. Czasem czyjaś praca mnie sieknęła, więc dawałam temu wyraz...Teraz rzeczywiście częściej przeglądam, co tam na Fb, bo to portal otwarty, jak rzeka z dopływami, gdzie dużo ciekawych artykułów, obrazów....Niewiele też piszę, a co napiszę wklejam i tam i tu...jeszcze czytam ulubiony dział poezji, tu, i oglądam grafiki - dalej niewiele się udzielam, bo człowiek w pewnym wieku już się nie zmienia, coraz częściej i dłużej siedząc w swoich myślach, wokół własnych spraw

report |

Ananke,  

Gabry - grunt, że jesteś :)

report |

gabrysia cabaj,  

do czasu, Ananke

report |

Ananke,  

aj tam, kiedyś zabraknie nas wszystkich, ale do tego czasu jeszcze trochę wody upłynie....

report |

gabrysia cabaj,  

jestem zmęczona

report |

Ananke,  

to minie, wraz z wiosną nabierzesz sił, zalecam odpowiednią ilość snu i będzie lepiej

report |

Darek i Mania,  

jestem i ja a nawet z manią prześladowczą w konspiracji , tyle że mniej niż więcej :) o tak działo się tutaj oj działo . i czat i najazdy i podjazdy i wojny o utwory , ostre walki na słowa, konkursy . teraz większość już jest autoryzowana i na wieczorkach , spotkaniach poetyckich prezentuje tomiki albo je prowadzi lub na fejsie można większość namierzyć :) sentyment do trumla i uzależnienie zostaje i się odzywa :)

report |

Ananke,  

I powinno się dziać dalej - to co dobre

report |

martini,  

ano, te wszystkie zmiany, jakie pozachodziły swego czasu na trumlu, raczej nie sprzyjają wymianie myśli. jakoś tak szczerze mówiąc, preferuję rozmowę niż monologi, wolę gadać do człowieka/nicka- niż w pustkę- i to niezależnie od tego, czy jest to dzielenie się swoimi asocjacjami związanymi ze sztuką czy pieprzenie o d.. maryni. a teraz to na trumlu jest trochę tak, jak w wierszyku "gadał dziad do obrazu, a obraz mu ani razu";))

report |

Ananke,  

Heh o to to

report |

Damian Paradoks,  

jednym słowem ginie duch w narodzie ;) . Dialektyka jako sztuka rozmowy sięga daleko w przeszłość. Może teraz jest więcej 'szczekania'. Jest książka sf 'Przyszłość należy do psów' ;) ( Demain les chiens - Clifford D. Simak - w originale - City). Martini, z czy tu dajesz dużo siebie w rozmowach na Trumlu? ;) ) Dotknęłaś wrażliwej struny. Osobiście uważam że z rozmową na forum Trumla jest bardzo krucho ;) Raczej monosylaby i coś w rodzaju: 'bo ja tak mówię(nic dodać nic ująć)' . Dlatego powracam do roli moderatora. Tu go nie ma a Anankę dała dobrą tego próbkę :). Przeraża mnie to wielu moich komentarzy pozostaje bez żadnej reakcji autora. Wygląda to jak ignorowanie. Mnie też się może zdarzyć ale to już tylko przeoczenie. Jeśli już ignoruję to jest powód wyraźny mogę osobiście wytłumaczyć dlaczego ;) Niektórzy nawet tłumaczą 'racjonalnie' brak odpowiedzi czy też milczenie autora. No ale wszystko można jakoś wytłumaczyć tylko czy o to chodzi? :)

report |

Ananke,  

tak Damianie przede wszystkim dialog jest konieczny, szacunek do innych, skoro ktoś zadał sobie trud analizą czy komentarzem, to należy z szacunku reagować. Poza tym denerwuje mnie jeszcze jedno - są tacy, co to nigdzie nie zajrzą i nie skomentują, ale sami takich komentarzy oczekują..

report |

Damian Paradoks,  

a są tacy i dobrze że nie za często, Ananke :) Nie wiadomo co z takim robić. Wyjaśniać nie ma co bo najwidoczniej nie rozumieją istoty sieci społecznościowych. Ale i w realu nie brak elementów asocjalnych. Tylko że tu dochodzi element auto-promocji. Jeśli ktoś Ciebie (mnie) nie wylansuję lansujemy się sami ;) Byle tylko nie przegiąć jak to się mówi :) Zapomina się też czasem o charakterze zabawy. Bo twórczość też może mieć coś z wesołej karuzeli ;)

report |

Ananke,  

:) ja próbuję mimo wszystko komentować nie patrząc na niki tylko na pracę, zaglądam wszędzie tam, gdzie coś mnie zaciekawi, ujmie, zainteresuje wzruszy etc i zostawiam jakiś ślad, nie zawsze mam czas czy mi się chce na długie i wyczerpujące komentarze, myślę, że ślad też się liczy bo ja też je sobie cenie :)

report |

Damian Paradoks,  

no właśnie. Chodzi o ten ślad który jest jak pamięć i do której się sięga. Czasem jednak autor wymazuje wszystko. To zniechęca i drugi raz komentarza u takiej osoby nie wpiszę ;)

report |

Ananke,  

heh wiem o czym mówisz :) mam podobnie, zniechęcam się

report |

bosonoga,  

Jeszcze raz Cię odwiedzam…Kiedyś na innym portalu też narzekano - „poziom spada na łeb na szyję”. Sporo użytkowników stamtąd odeszło i zagościło na Trumlu. Teraz wrócili na „stare podwórko”. Jeśli komuś zależy na dawnej, niepowtarzalnej atmosferze tego portalu, to może warto czasem się odezwać pod pracą kolegi. Niekoniecznie wszystko chwalić… Wystarczy np. napisać: „Nieźle”, „Za dużo zbędnych słów”, „Nie przekonałeś mnie „ itd. Natomiast nie namawiam do komentarzy pod pracami użytkowników wiecznie milczących, bo „Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie :)))

report |

Ananke,  

owszem, warto, ja akurat należę do tych komentujących osób, nie zwracam uwagi czy ktoś komentuje czy nie, czy zagląda do mnie czy nie, szkoda mi czasu na takie analizy, piszę co myślę :)

report |

bosonoga,  

Ananke – ja, podobnie jak Ty, komentowałam prace, które wydały mi się interesujące. Teraz pomijam „milczące kłody”, bo min. za ich przyczyną ten portal robi się martwy…

report |

Ananke,  

wszystko to racja co piszesz, ale tym sposobem nic nie idzie ku dobremu.... Mnie się nie chce sprawdzać, czy praca, która zrobiła na mnie wrażenie należy do osoby "aktywnej" czy nie. Nie traktuję komentowania jako jakiegoś obowiązku, komentuję bo czuję potrzebę podzielenia się opinia, wrażeniem, żeby zostawić ślad itd. Milczący byli i będą, poza tym nie każdy lubi, czy umie dzielić się wrażeniami, albo nie ma na to dnia etc.

report |

jeśli tylko,  

Ananke , nie chodzi nawet o to czy ten ktoś komentuje u mnie (czy też "nie u siebie") , ale o to czy w ogóle odpowiada na komentarze. Mnie też się odechciewa, jak milczy olewająco. Wtedy komentuję tylko jeśli praca mnie bardzo porusza. Tym bardziej, że czasem zadaję pytanie, chcę się czegoś dowiedzieć. Wtedy milczenie jest równoznaczne z "fora ze dwora".

report |

oczy jak pustynia,  

ja się wypowiem za siebie; praca, praca i jeszcze raz pieniądze :-))

report |

Ananke,  

:-) Rozumiem jednak dla pewnej higieny warto pomiędzy pracę i pieniądze wpleść relaks i przyjemność :-)

report |

Damian Paradoks,  

to tak jakby spędzić życie na liczeniu pieniądza ;)

report |

LadyC,  

ja tu chyba jestem jedną z najstarszych bywalczyń. i powiem tak - owszem ruch był większy, acz często zupełnie niemerytoryczny. wydaje mi się, że teraz jest bardziej rzeczowo, choć pewne obostrzenia może i spowodowały mniejszą atencję. bywam tu mało z braku czasu. życie na różnych etapach pochłania mniej lub więcej czasu - może to to? a może niektórym co nieco spowszedniało? ale wydaje mi się, że portal jest przyjazny mimo wszystko, więc lubię tu wpadać - poczytać, czasem z kimś zamienić słowo, wymienić zdanie. jest dobrze. nie bądźmy marudni :)

report |

Ananke,  

Hehe przyjazny jest o tak :-P ja mówię o coraz większej stagnacji, bezruchu

report |

Eva T.,  

OMG! Zagladam tutaj tylko od swieta i dlatego dopiero teraz zauwazylam ten wpis, Ananke :) O tak, przeczytalam rowniez komentarze. Odniose sie w pozniejszym czasie na ten temat, bo po prostu znowu mi sie wlos zjezyl, zoladek wykrecil itd. ;D Serdecznie Cie pozdrawiam :)

report |

Eva T.,  

o, nic nie napisze, podam lepiej slowa najwierniejszego czytelnika i widza trumlowskiego :) "ten portal ani nie leży, ani nie kwiczy; jest olbrzymią skarbnicą nielizanych perełek; codziennie znajduję takie, które są tutaj od trzech od pięciu lat, i nad którymi nikt nie raczył się pochylić" -Alt Art

report |

Ananke,  

Alt napisał prawdę, masa tu perełek etc etc, ale mnie o wartość zbiorów tego portalu chodzi, nie o historię i biblioteczne archiwa itd itd, a o bieżącą sytuację, dziś tu i teraz. Są dni, że publikowane jest po kilka - kilkanaście prac (w porównaniu z wcześniejszymi ilościami to całe nic), brakuje przede wszystkim dyskusji i rzeczowych komentarzy. Jestem na tym portalu jakieś dwa lata z kawałkiem i mam porównanie jak było i jak jest.

report |

Eva T.,  

Ale przeciez tyle nowych nickow widze i spora ilosc "zaginionych", ktorzy nagle sie pojawili, gdy inni odeszli...Nic nie publikuja? Nikt nie czyta, nie patrzy? Nie zagada? No coz, obecnosc i aktywnosc nie obowiazuje. Bylo milo, ale jak wszedzie, do czasu. Bylam tutaj chetnie, przez moja aktywnosc na Trumlu zaniedbalam FB. Tam mam wszystkich i wszystko pod jednym dachem. Absolutnie nie daje juz rady, aby bywac na dwoch portalach. Jestem tez bardzo zniechecona roznymi wypowiedziami lub zachowaniem niektorych osob na Trumlu. A tak naprawde, to przeciez nie znam sie na pisaniu, wiec i tak nie bralam udzialu w takich rozmowach :) Moze uda Wam sie jakos z tego wybrnac, jezeli to taki duzy problem :) Ja tu wpadam tylko z wizyta i prezentami ;))) Dobrego, Ananke :)

report |

Ananke,  

Tak jest kilka nowych ników, ale nie są w stanie wypełnić pustych miejsc, owszem publikują, ale wszystko to nie jest to co było, sama mówisz, że wolisz bywać gdzie indziej

report |

Damian Paradoks,  

to ludzie sprawiają, że miejsca stają się przyciągającymi. Truml jest bardzo 'młody' w porównaniu z innymi społecznościowymi. Pewnie też i dlatego wyczuwam, że wiele osób jest tu od niemal samego początku co czasem przebija się z rozmów. I nie ma czegoś takiego jak 'miejsce najlepsze'. Zbyt często widzę tu pogardę do innych portali. Jest to wykrętny sposób wykazywania pogardy w kierunku innych ;). Treść się liczy, niezależna postawa i pare innych szczegółów :)

report |

Eva T.,  

"Zbyt często widzę tu pogardę do innych portali. Jest to wykrętny sposób wykazywania pogardy w kierunku innych ;)" - tak, tez to czesto zauwazylam. "to ludzie sprawiają, że miejsca stają się przyciągającymi." - yes! :) hej, Damian :) pozwolilam sobie na wypozyczenie Twoich literek :)

report |

Eva T.,  

Ananke, dla mnie osobiscie polaczylam na fb przyjemnosc z wygoda. Otwarty swiat :) Jak juz Gabrysia C. napisala: "bo to portal otwarty, jak rzeka z dopływami, gdzie dużo ciekawych artykułów, obrazów...." Do tej pory nie spotkalam tam nikogo, kto by mial ochote na plotki ;P

report |

Ananke,  

bo ja wiem czy fb jest wolny od plotek? przecież większość, ludzi stąd ma konto na trumlu, znaczy się tu plotkują a tam nie? w czym fenomen zatem? wychodzi na to , że w miejscu? poza tym w samym plotkowaniu nie widzę nic złego, dopóki nie szkodzi się innym ludziom

report |

Eva T.,  

tutaj widze wlasnie plotki o tych, ktorzy poszli na fb. A najbardziej spodobaly mi sie wypowiedzi tych osob, ktore niby nie maja konta na fb, a niby tak dokladnie wiedza, co tam sie dzieje. :) Nie przychodzil nikt do mnie na plotki, ani na Trumlu, ani na fb. Tak jak wszedzie, wszedzie sa ludzie i ludziska. Jesli sie wypowiadam, to pisze o moich wlasnych doswiadczeniach. Plotek nie cierpie. Nie lubie! Przychodze jeszcze na Trumla, bo cenie tworczosc kilku osob, ktorych nie spotkalam na fb, a jesli tam sa to nie rozpoznaje (ech, te rozne nicki i wcielenia!) :D

report |

Ananke,  

Eva, żeby wiedzieć jak wygląda fb nie trzeba mieć konta, można tam zagladać, przecież wielu moich przyjaciół ma takie konta, odsyła mnie tam i czasem obejrzę to czy tamto. Z zasady i z przekonania nie posiadałam, nie posiadam i posiadać nie będę konta na fb i innych takich, nikogo nie oceniam, jak ktoś chce niech tam sobie bywa, mówię tylko i wyłącznie o sobie. A co do plotek - plotkują wszyscy, mniej bardziej ale wszyscy.

report |

Eva T.,  

Przeciez nikt Cie nie zmusza, abys na fb miala konto, Ananke. Brakuje tu teraz osob, ktore dyskutowaly, ktorych zdanie sie liczylo...no coz, moze zachecac nowych przybylcow, przygarnac i sie osmiela do rozmowy :)

report |

Ananke,  

oczywiście, że nikt mnie nie zmusza i nie ma takiej siły, która zmusiłaby mnie do robienia czegoś wbrew sobie. Wiesz co dla mnie każda dyskutująca osoba jest tak samo ważna, nie dzielę trumlowiczów na takich, których zdanie się liczy albo nie

report |

Damian Paradoks,  

dyskusja tak się tu rozwinęła że kłopot miałem w znalezieniu Evy ;) Słowa opuszczone jak baloniki się unoszą. Stratosferycznie publiczne, nasze wspólne :)

report |

Jaro,  

Najwyraźniej nie wszystkim wena w piecu pali:) Pozdrawiam:)

report |

Ananke,  

Jaro wena rzecz płochliwa raz jest raz nie, jak nie ma można poczytać, podyskutować, po prostu być ....

report |

Eva T.,  

najwyraźniej to ja juz nic nie rozumiem ;) po prostu jest smiesznie :) pozdrawiam

report |

Damian Paradoks,  

Gdybyś Eva nie napisała akurat teraz trwałym nadal w 'niewiedzy' o tej dyskusji. Dużo głosów i sporo emocji. Podziwiam Ananke w roli moderatora. Tu po prostu nie ma takiej osoby a na forum jest niezbędna. Bez tego każdy sobie atomem i pępkiem wszechrzeczy ;)

report |

Ananke,  

Hehe Damianie jaki tam ze mnie moderator :-), ot podzieliłam się spostrzeżeniem, zbieram opinie innych żeby zorientować jak ten problem jest widziany choć wychodzi na to, że nie wszyscy upatrują tu problem

report |

Damian Paradoks,  

poprowadziłaś tę rozmowę Ananke i to jest cenne. Temat nie banalny a i każdy coś od siebie dodał :)

report |

Eva T.,  

hehe, Damian :)

report |

Eva T.,  

no to teraz ide, bo okolo 20 niezalogowanych czeka za rogiem i nie chca sie pokazac ;D to takie stare i smieszne zjawisko na Trumlu :)

report |

jeśli tylko,  

to chyba mogą być też osoby, które nie mają kont, więc się nie odezwą. Ale z tymi cyferkami coś mi się nie zgadza, bo czasem piszą 2 -3 osoby, ja też się zalogowałam, a w zalogowanych jest zero!

report |

Eva T.,  

jesli nie maja, to masz racje. wlaczona jestem juz dlugo i zalogowana tyle samo :) a jak zechce, to pozostane tu 24h. ;)))

report |

deRuda,  

zmiana jest jedyną stałą, szkoda, że tak jest, ale tak jest... zawirowania róznego typu na trumlu spowodowały, że jestem tu rzadziej, publikuję, ale już tak się nie udzielam jak kiedyś. co do fb, mam też tam konto, jestem z niego bardzo zadowolona, ale to inne miejsce niż tu

report |

Ananke,  

tak to prawda, wszystko podlega zmianom, życie to ruch

report |

deRuda,  

niestety

report |

deRuda,  

niestety jesli chodzi o trumla, bo tak w ogóle nie mam nic do ruchu :)

report |

Ananke,  

wiesz, ten ruch, zmiany są też dobre, korzystne :)

report |

Ananke,  

o wodzisz, dałam swój komentarz do Twojego przed modyfikacją ;)

report |

deRuda,  

:) rozumiem, chodzi mi o to, że brak mi dawnego trumla :)

report |

Ananke,  

mnie też chodzi dokładnie o to samo i odczuwam podobny brak :(

report |

supełek.z.mgnień,  

Mnie się wydaje, że naturalnym jest, że ludzie poszukują innych miejsc, chociażby dla kondycji psychicznej, czy dla poszerzenia horyzontów - jakkolwiek to brzmi. Trwanie w jednym miejscu nie wpływa korzystnie na rozwój (przynajmniej ja tak uważam), ale jest też coś na kształt sentymentu, i po czasowej banicji, dobrze wraca się ''na stare śmieci''. ;)

report |

Ananke,  

oczywiście masz racje, tyle że te poszukiwania innych miejsc, pewnie trwało zawsze, jednak nie miało to takiego wpływu na to miejsce, więc zachodzi tu jeszcze jakieś inne zjawisko :)

report |

Wieśniak M,  

Rany:)))- Jeszcze wałkujecie ten temat? Kiedy zawitałem na ten portal, a było to dość dawno, grupa "trzymająca portal" wówczas już na wymarciu prowadziła podobne rozważania. Narzekano że nowi są do ....bani a starzy fajniejsi pouciekali na inne portale. Jak sądzę podobne rozmowy odbędą się w przyszłości, o ile RM nie zamknie tego szyldu. Klimat miejsc tworzą ludzie. Nawet najstaranniej dobrane dodatki wnętrz go nie zastąpią. Tym bardziej hierarchizacja uczestników i regulamin zachowań. Podobnie wciskanie na siłę autorytetów. To miejsce( Truml) jest fajne i wierzę że wiele interesujących momentów wciąż jeszcze przed nim.

report |

Ananke,  

jak widzisz wałkujemy ;) przecież nie mogę zbywać milczeniem moich gości :) Wieś z moich ust z pewnością nie padło, że "nowi są do bani", a "starzy są fajniejsi". I wiesz co mam nadzieję, że nie posądzasz mnie o hierarchizację uczestników!

report |

Wieśniak M,  

Wiesz, to uwaga reasumująca. Pewnych zdań , słów wypowiadać nie trzeba aby przekaz był czytelny. Kiedy ten wątek czyta ktoś nowy może nabrać podejrzeń, że fajnie tu to już było. Taka szeptana propaganda acz ma swoje uzasadnienie często wyrządza wiele szkód. Wyobraźmy sobie kknajpę ze świetnym żarciem o której ktoś w internecie powie że teraz zamiast mięsa podają soję za tę samą cenę, a kilku naprawdę ważnych krytyków nawet woli się o jakości potraw nie wypowiadać. Na opinię nie zawsze ma wpływ doświadczenie osobiste a częściej opinie mniej lub bardziej prawdziwe. Słowa przytoczone " do bani" starzy fajniejsi" nie padły z niczyich ust. Ale są bliskie opinią z którymi się tu spotykałem w przeciągu tych kilku lat. Hierarchizacja jest obecna świadomie lub mniej świadomie w każdej grupie ludzi. W/g mnie nie istnieje absolutny obiektywizm, i większość ludzi dokonuje selekcji w/g własnego klucza. - hierarchizuje. Robi to też admin. A że jest też uczestnikem portalu ma do tego prawo. Niestety często stawia nas w niewygodnej pozycji, bo nasze możliwości ingerowania są różne.

report |

Ananke,  

zgodzę się z Tobą, że to "biadolenie" może wpływać na nowych, ale sama zaczynałam w kilku miejscach i nigdzie nie stosowałam takich metod, po prostu wchodziłam z impetem a potem okazywało się co to za miejsce :) A co do tego, "nowi do bani starzy fajniejsi" - zupełnie się z takim poglądem nie zgadzam.

report |

Wieśniak M,  

No właśnie:)))- Ale jak można odebrać treść Twojego wpisu?- Czyż nie tak właśnie?- pamiętając że ludzie dość twórczo podchodzą do wypowiedzi. Zadając pytanie pełne troski o ludzi o prace i dyskusje w gruncie rzeczy deprecjonuje się obecne tu i teraz- nieprawdaż?. Przez ten czas jak tu byłem( piszę w czasie przeszłym bo też jestem tu coraz rzadziej) pojawiali się ludzie, grupy osób które przez komentarze nadawały ton. A byli to różni ludzie i ton bywał różny. Teraz widzę Ananke że trochę Ty pełnisz taką rolę- i dobrze. Problemem jest brak komentarzy. Ich nadmiar też jest problemem. Trudno znaleźć złoty środek. Spotykałem się z opiniami ludzi którzy w moim"naduczestnictwie" też obserowali rzeczy irytujące i wręcz odpychające od moich....prac. Niemniej sam portal dał mi wiele. I to zarówno w sferze rozwoju wlasnej twórczości jak i w sferze czysto towarzyskiej.

report |

deRuda,  

Wieśniaku niech Cię Rezeb broni przed myśleniem, o tym, że Twoje uczestnictwo jest irytującym naduczestnictwem :) a co do mnie, to fakt ździebko marudzę, ale co zrobić :)

report |

Damian Paradoks,  

Komentarzy nigdy za wiele, Wieśniak :) Na Trumlu (i nie tylko) dominują półsłówka. U starych bywalców widzę nawet rodzaj nonszalancji językowej. Coś jakby z przesycenia i przeżycia na wskroś. To ja jestem tym spóźnionym w dyskusji i Ananke raczyła odpowiedzieć :) Często zdarza mi się załapać do pociągu z którego dystyngowane osobistości zdążyły już wysiąść. I cieszy mnie gdy kierownik pociągu przywita uprzejmie. Zwykle jest milczenie bo co zrobić z takim co przespał turbulencje czatowe ;)

report |

Ananke,  

Wieś, broń Cię panie boże przed imputowaniem mi, jakobym pełniła tu jakaś rolę. Zadałam sama sobie i innym pytanie, "dlaczego" ? , bo jest oczywistym, co przyznają niemal wszyscy, że portal zwolnił. Powtórzę zadałam pytanie "dlaczego" tak się dzieje. Nie oceniam obecnych ani nie obecnych, nikogo do niczego nie namawiam. Patrząc jednostkowo - mówisz, że wpadasz tu i wypadasz, bywasz rzadziej - ja ubolewam nad tym faktem. I nie chodzi mi tu o to, że mają tu ponownie bywać jakieś konkretne niki, chciałabym, by ponownie kwitła tu dyskusja, wymiana poglądów itd.

report |

Wieśniak M,  

deRudko :))) wiem to ze sprawdzonych źródeł że jednak było irytujące, co i tak nie ma wpływu na moją obecną absencję:)) buziaki :))

report |

Wieśniak M,  

Damianie. Półsłówka dominują - racja. Ale to szerszy aspekt i wynika jak sądzę ze zmian zachodzących w społecznościach informatycznych.Sztuka mówienia, pisania - oracji, odchodzi do lamusa a zastępuje ją like, link i emotionek. Jest łatwiejszy szybszy i wywołuje szybszą komunikację. Rozgranicza i szereguje na przeciwstawne stanowiska, bez szarości stanów pośrednich. Być może nie powinny powstawać portale twórcze, a jedynie krytyczne. Skupiające w swojej podstawie osoby zajmujące się omawianiem i sporem. półprodukt zwany dalej dziełem wrzucałoby się do tygielka anonimowo i wychodził by przetrawiony na werbalną formę produkt końcowy. A anonimowość autora dawałaby mu wygodną pozycję obserwatora. Do kontaktów międzyludzkich, pozostawał by fb i inne platformy społeczne. Do publikacji zaś twórczości niedyskutowalne portale- witryny na których zamieszczałoby się dla zainteresowanych linki do omówień na innych portalach.

report |

Wieśniak M,  

Ananke- pisząc o pełnieniu pewnych ról na portalu, nie mam - broń rezebie! nic zdrożnego i nagannego na myśli. Ot luźna obserwacja i przypadkowa z tych wejść na portal w których uczestniczyłem. Zwyczajnie widuję Ciebie w komentarzach i są one pod różnymi pracami, tak starych bywalców jak i nieznanych mi nicków. Oczywiście bezspornie palmę pierwszeństwa ma w tej dziedzinie alt. Chwała mu za to. O dyskusjach na portalu już pisałem trochę u Damiana. To portal skupiający ludzi którzy próbują swych sił w twórczości. Najczęściej jak sądzę bywają to osobniki raczej milkliwe. A ekspresję zamykają w ramy prac. Ich oczekiwania od portalu są raczej bierne niż czynne. Wolą słuchać (czytać) niż się wypowiadać. A często tylko negatywny komentarz jest je w stanie pobudzić do odpowiedzi pod własną pracą. Portal miewa różne prędkości od dawna. Bywało burzliwie ale były też długie okresy nudy. Wydaje mi się że jeżeli przyspieszy, to zrobi to spontanicznie a nie na komendę czy apel kogokolwiek. Choć mogę się mylić, Pozdrawiam Ananke :))

report |

Ananke,  

Ok komentuję, czasem piszę mniej czy bardziej krytyczne uwagi, ale podkreślałam już i jeszcze raz podkrelę - to moja anankowa , subiektywna opinia, nie pretenduję do tego, by moja opinia była wiążąca, stanowiła o być nie być pracy, dlatego z naciskiem podkreślam- nie przypisuję sobie żadnej tu roli. A co do portalu też jestem zdania, że apele czy komendy na nic się zdadzą, nie taki był powód zamieszczenia mojego pytania. Pozdrawiam :-)

report |

Ananke,  

A poza tym, ja też bywam żadziej i mniej komentuję niż dawniej , tylko przy tym ruchu na portalu jaki jest, moja aktywność rzuciła Ci się w oczy :-)

report |

Wieśniak M,  

Może być tak jak piszesz. Z perspektywy okazjonalnego gościa widzę niezbyt ostro :)). Twoja anankowa ocena, mimo że oczywiście subiektywna jest wartością zauważenia pracy. Podkreślenia tego słowem. A że występuje pod różnymi, jak pisałem pracami, ma walor ciągnięcia portalu otwierania go na nowe osoby, Nie umniejszałbym tej roli:))

report |

Damian Paradoks,  

:) Wieśniak, ograniczenia wyzwalają pęd do swobody. Nic nie jest w stanie tego powstrzymać. Nawet u ortodoksyjnych żydów i arabów. Techniczne rozwiązania jak 'like' czy emotki to skróty myślowe. One są bardzo użyteczne i proste w użyciu. Ale też jest słowo i o tym myślałem pisząc 'pół-słówka'. Nie tak dawno ludzie po prostu nie pisali bo nie było takiej komunikacji. To się dotrze. Trzeba czasu. Ale nie o tych piszę. Piszę o tych którzy afiszują się twórczością a tylko bekną pół-słowem. Owszem są małomówni artyści. Na wszystko jest miejsce ale ... itd. ;) Wrócę do przykłady FaceBook bo siłą powtarzania czegoś co wynika z niewiedzy staje się polowaniem na czarownice. Facebook to jak cały świat i jest tam niemal wszystko. U podstaw informacja binarna i dominującym elementem jest witryna reklamowa. Każdy staje się mecenasem samego siebie i przy okazji innych. Na Trumlu pod tym względem jest tak samo. Trzymając się ściśle tematyki dodam że na FB dla siebie samego znajduję wszystko odnośnie Poetry Foundation and Poetry magazine (dla anglofilów) i tyle poezji francuskiej że aż za dużo. Po prostu na FB są setki miejsc podobnych do Trumla a każdy może coś znaleźć do siebie. Jestem od początku istnienia FB na różnych jego forum. Ale FB to też młodzian w porównani z AOL, Flickr i Myspace. Wszystko tworzy się wielkimi napływami i umiera lub przycicha po czasie.

report |

M.S.,  

A to tu jest ten wątek, o którym Apis mi wspominał, a ja pozwoliłam sobie poruszyć w swoim dzienniku. Aż chce się zacytować klasyka "gdzie oni są..."

report |

Ananke,  

Heh teraz to jest to pytanie i do mnie...

report |

M.S.,  

Swoją drogą piosenka na czasie :) hehehe

report |

M.S.,  

Podpięłam się :)

report |

jeśli tylko,  

już prawie pół roku i z dnia na dzień ciszej..

report |

M.S.,  

A dlaczego Admin nie reaguje?

report |

jeśli tylko,  

Albo mu pasuje, albo się wyłączył. Weź i zgadnij

report |

Damian Paradoks,  

zapomnialem o najistotniejszym, Ananke :) Moje dołączenie-przyczepienie bo 'natchnienie' stąd wyszło :)

report |

Ananke,  

:D to miłe, że mogłam być kuźnicą owego natchnienia ;)

report |

implicite,  

Jaka długa dyskusja. Zupełnie, jakby do aktywności motywował problematyczny charakter, choć lepiej byłoby tę aktywność skanalizować w dyskusjach o publikowanych tutaj pracach. Faktycznie, ruch wydaje się tutaj być znikomy. Szkoda, bo miejsce sympatyczne. Mnie nieco rozczarowuje mało intuicyjny charakter strony. Świetnie, że widać, kto wygłosił najnowszy komentarz, dlaczego jednak nie widać, co skomentował? Dlaczego forum jest ukryte w głębi menu? Oto przykład portalu, gdzie wszystko, co najpotrzebniejsze, jest na wierzchu. Cała aktywność forum jest widoczna od razu, nie trzeba jej szukać. To aż zachęca, żeby samemu się włączyć do dyskusji. http://www.aparaty.tradycyjne.net/

report |

Ananke,  

masz rację :) tego i owego brakuje, jednak co kto skomentował akuat - widać, nie żebym miała tu coś/kogoś bronić - ale idzie fakty, pozdrawiam

report |

Haku Tsuru,  

Wpadam tu co jakiś czas pokazać, że jeszcze żyję ze swoim kiczem i grafomańskimi wytworami wyobraźni.

report |

Ananke,  

pisząc ten post prawie 5 lat temu, nie sądziłam, że tyle tu wytrwam... Patrząc na stan rzeczy wówczas a teraz....właściwie to nie ma już tematu, jest po sprawie

report |



other forums: długa droga w dół...,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1