24 august 2026

poetry

sam53
sam53

na sobotę

od wschodu do zachodu upał
znudzone słońce wlecze się po niebie

kawa podnosi na duchu
spacer nabiera znaczenia
zanim wyszedłem - wróciłem

zero wiatru
rozgrzana pelargonia połyskuje liśćmi
tuż nad horyzontem chmury nie chmury
fatamorgana porządkuje wrażenia
sama myśl o deszczu to jakby chłodny prysznic
sama myśl o tobie to już słodki sen
.
wejdź weń zanim noc obmyje nasze ciała
zatańczymy tango
morze gra dzisiaj szumem fali

2026-08-24

Jaga
25 august 2026 at 09:42

Niech, nim noc obmyje ciała/ ciepły deszcz obmyje dusze/ wilgoć się jednością stała/ by natura mogła ruszyć ;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register