tego dnia Magdalena uwijała się przy pejzażach
ledwie zdążyliśmy uciec przed deszczem
myślę że parę kropel nie zaszkodzi obrazom
wieczorem karmiliśmy się wzajemnie pocałunkami
bordo cynober karmin i znów szkarłat albo wiśnia i znów
do wyboru do koloru
jak z wiersza
.
sierpniowe noce przychodzą wcześniej niż zwykle
między zmierzchem a świtem grzęzną w ciemnościach
czasami rozmawiamy z księżycem
podsłuchujemy gwiazdy
w mglistych obrazach wyobraźni
szpagat myśli
.
kochamy się wierszem
2026-08-22