nie powinieneś do mnie przychodzić
od roku z nikim nie spałam - usłyszałem nad ranem
przez otwarte okno wpadł zapach bzu
naga kobieta obok pachniała seksem
.
zamiast odpowiedzi przykryłem jej usta pocałunkiem
przyspieszone oddechy rwały się w przyjemnym rytmie ciał
zagubiony w tańcu bioder
oddałem jej resztki męskiej dumy
wilgoć rozlała się deszczem błogości
.
poranek nabierał zapachu bzu
zachłanne usta pisały coraz niżej i niżej - chcę jeszcze
2026-08-17ze