że sny nie kończą się nad ranem
jak myśl o dawno przeszłej wiośnie
kiedy wraz z kawą przed śniadaniem
kocham cię wierszem jak w nie do śnie
zostawiam uśmiech - krztynę szczęścia
usta na brzegu filiżanki
na pocałunek skrawek miejsca
niechby i czas nam wreszcie zakwitł
więcej niż ciepłym dobrym słowem
które nas łączy w rannym szepcie
z wiarą że starczy wspólnych objęć
dopóki jesteś póki jestem
i chociaż życie po połowie
sny wciąż nie kończą się nad ranem
w deszczu do ciebie mogę pobiec
słoneczne kocham chcę ci zanieść
2026-07-14/11