obejmij wierszem przytul słowem
niech się wyszumi wino w winie
niechaj kapelusz drży na głowie
a upał zalśni w koniczynie
zostań wieczorem już na ustach
niech zachwyt kreską się panoszy
wzruszoną rozkosz wiatr rozhuśta
w lipcowym cieniu mrużysz oczy
znów napijemy się z księżycem
panie Konstanty gdzie dorożka
zamawiam jedną noc na życie
nasyć liryzmem - proszę - zostań
2026-07-11