zanim zapukałem w drzwi
zatrzymałem się w cieniu przed wejściem
z ręką na klamce
z dzień dobry na końcu języka
poranne zderzenie z rzeczywistością
kadr z życia niczym czarno-biała fotografia
na moment przed powitaniem
gdybyś wiedziała że przyjdę
stałabyś od kilku minut w otwartych na oścież drzwiach
uśmiechnięta pełna życia gotowa na wszystko
w odpowiedniej tonacji nastroju
a ja otwierałbym po kolei każdą komórkę serca
i napełniał tobą
aż po kąciki ust
.
rano pachniesz kawą
2026-06-14