prawdziwa bo niespodziewana
której nie po drodze zaciśnięte oczy
przegryzione wargi
czy niegasnący ból w trzewiach
prawdziwa bo wpisana w ciszę
z melodią której nie słucha już serce
z palcem wskazującym niebo przyłożonym do ust
gdy łez nie starcza do płaczu
prawdziwa bo jeszcze gotowa się wyśnić
zanim wezwany w pacierzu Anioł Stróż
wysłucha modlitwy
2026-06-13