z poprzedniego drzewa zostało próchno
i bujna trawa bez widoków na przyszłość
nawet ścieżka poddała się pokrzywie i przytulii czepnej
ziemia nie kaprysi - przyjmuje ziarno z godnością
czasem na piasku jest najlepszą matką
życie nie ma końca
Natura sama w sobie jest cudem
słowo też umiera
żeby urodzić się wierszem