16 may 2026

poetry

sam53
sam53

wiatr cichnie przed nocą

to nie był sen raczej sen we śnie
który się zaczął zanim zmierzch się skończył
wiesz ile można zobaczyć nocą w ciemnościach
ile ciemności bezwolnie przechodzi przez ściany

odurzony nocą śniłem twój uśmiech
uśmiech interesującej kobiety który chodzi za mną
jak cień pędzi jak wiatr cichnąc z przyzwyczajenia
uśmiech powracał wierszem za każdym twoim słowem

czasami znikał jak księżyc w nowiu
rozmywał się jak słowo w ciemnościach
zostawiając po drugiej stronie nienaruszoną tajemnicę
której nie widzisz nie słyszysz ale czujesz

Jaga
16 may 2026 at 16:14

Czasem tajemnica wymyka się spod kontroli ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register