i znów więcej ciebie słyszałem niż widziałem
a skradam się z wyobraźnią pod samo okno
no i co - jak w poprzednim wcieleniu zwyczajnie
- posprzątaj po sobie
- zrób kolację
- umyj się
- obiad masz w lodówce - wystarczy odgrzać
wiem że każdy miał albo ma swoją Filomenę
zdarzają się również jeszcze nierozpoznane
choć każda twierdzi że zna ciebie na wylot
zawsze przytakuję a nuż okaże się blondynką
czasami pytam który krem wygładza zmarszczki
albo skąd wie że pocałunki ujędrniają cerę
udaję zdziwionego a umiem zobaczyć w kimś trupa
Filomena wie do czego potrzebne są oczy
dlatego przed każdym spotkaniem zwykle nieudanym
wypełniam wyobraźnię nowymi pomysłami
i strachem
że trafi się egzemplarz który drapie
mimo wszystko poprzednie wcielenia bywają urocze
jak pięknie brzmi - zabiję cię
bądź mężczyzną