tak nie wygląda sen
tak się nie śni
w majowym nie słychać rannych dzwonów
słychać śpiew ptaków
łąka o brzasku opowiada swoje ostatnie wesele
gdy chór czajek skowronków zagłuszał wejście wiosny
nie obudziły się przesuwane w dłoniach korale
ani mamrotane pod nosem modlitwy
zajęty zrywaniem płatków z kwitnącej róży
myślami wciąż fruwam przy pocałunku
jakbym wiedział że tylko ty jesteś w stanie
zatrzymać krzyk ptaka
tylko ty spinając biodra o świcie sprawiasz
że przepływam horyzont w tę i we w tę
kiedy słońce podnosi się na wysokość drzew
zaczyna się sacrum
Sacrum majowe :)
report