wypijasz moją miłość wraz z codzienną kawą
podlewasz cyklameny po północnej stronie
kwiaty barw nabierają - jeśli miłość barwą
wystarczy je przytulić nie chcą żyć samotnie
nic że malwy przerosły sztachety przy płocie
a przez szybę zagląda dojrzały słonecznik
nic że wiatr sypnął żółcią w tańczące nawłocie
gdy dwa słowa jak kwiaty wciąż kołyszą - nie śpij
pocałunki przyniosłem dziś z lavazzą oro
serce jakby gwałtowniej i mocniej zabiło
wiesz co kocham najbardziej - uśmiechnięte dobro
kiedy złoto-jesienne smakuje jak miłość
Złotem jesień zawsze szerze obdarza :)
report
koniec lata ... pełnia kwiatów, a my o jesieni... jesień jest piękna... niech młodzi nie myślą o niej źle... pozdrawiam :)))
report
Dla mnie sierpień, zwłaszcza w drugiej połowie, to piękne preludium jesieni. Dni krótsze, noce dłuższe, rzęsiste od rosy poranki, nostalgiczne mgiełki wieczorne i poranne, gdzieniegdzie dymy ognisk, a kolory (ścierniska, bele słomy, specyficzne światło) zbliżają się do jesiennych. Wszak meteorologiczna jesień już I IX. I ja się godzę z odwiecznym rytmem natury, znajdując każdego upływającego dnia coś nowego, ciekawsze spojrzenie, barwę, czucie, emocje. Wszak jesteśmy częścią natury i wszystko ma swoją kolej. Wzajemnie zdrowia życzę w pogodzie jesieni :)
report