13 july 2024

poetry

sam53
sam53

szukałem słowa znalazłem dwa

kiedyś żeby spojrzeć ci w oczy patrzyłem w okno
byłaś w nim jak w lustrze
jak uśmiech na pierwszej lepszej porannej twarzy
gdy biegłem donikąd wymijając przechodniów

zatrzymywałaś szeptem
poranną opowieścią w kafejce za rogiem
cieniem z otwartymi ramionami w parku pod platanem
kochałem nabrzmiałe pożądaniem usta w których przynosiłaś pocałunki

kiedy padał deszcz
schodziłaś do mnie z zamazanej szyby
zupełnie naga

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register