|
| sam53 |
|
ALL WORKS
Poetry (1769) Prose (12) Diary (2) Photography (1)
Postcards (25) About me Friends (17) | |
mówiła matka podkładając suche szczapy pod garnek z zupą
jak bedziesz tak patrzył i patrzył to w nocy się posikasz
musiało być w tym dużo racji
dzieci nie powinny wpatrywać się w ogień
a nuż im się spodoba
wszak płomienie gotowe iskrami buchnąć pod sufit
zakwitnąć w oknach żywiołem
święty Antoni nie pomoże
...
któregoś dnia w dwudzistym drugim kiedy nadleciały drony
w tym samym czasie Oleksiy i Danylo podpalali sobie po cichu papierosy za stertą słomy
bomby wybuchały wszędzie
spaliło się pół wsi
chłopcy dalej są przekonani że to ich wina
i chociaż już nie palą papierosów
wiedzą co to wojna
Mocny tekst, robi wrażenie. Przypominają mi się ogniska po całym Świętokrzyskim i Bieszczadach. I piece kaflowe...
report
czasami trzeba coś w temacie, akcja w Ukrainie, dzieci i ogień teszsz...
report
Śniło mi się kiedyś, że we trójkę z kumplami siedzieliśmy w starym Lincolnie bez kierownicy i silnika - na jakichś Ukraińśkich błociskach.
report