piosenką wierszem nie wiem jeszcze
nocą wszak we śnie jej po brzegi
wronim krakaniem pustką w mieście
a może tylko deszczem - kiedyś
w bocianich sejmach przedwrześniowych
w rozmowach wiatru - echo niosło
w złotych warkoczach liści brzozy
w rumianych jabłkach już dorosłą
wtuloną w stary żakiet stracha
któremu wróble spowszedniały
a może jeszcze będzie latać
powiedz mi słowo
w dwóch się zapisz
Ja bym zmienił dwa ostatnie wersy, mdłe, reszta klasa : )
report
Nie to że mdłe, tylko przydał by się inny akord, podkręcić na piętnaście per cent przester (pazurek)
report