20 october 2021

poetry

sam53
sam53

jesienią czas pisze najpiękniejsze listy

rano zwykle sprawdzam wygnieciony dołek
twój zapach wciśnięty pod ciepłą poduszkę
echo po dwóch słowach - kiedy znów je powiesz
kiedy miejsce obok przestanie być puste

szukam cię przy stole w niedopitej kawie
w wyszczerbionym kubku chyba najsmaczniejsza
w porannej melodii - może w niej zostaniesz
dźwięk za dźwiękiem płynie - czy choć z tego wiersza

tak jak krople deszczu w zaokiennym płaczu
wspomnienie uśmiechu - ciągle w twoich oczach
tylko czas ucieka - ile trzeba czasu
żebyś mogła dla mnie tą jedyną zostać


z tomiku "ubierz mnie w światło"

violetta
20 october 2021 at 23:23

ja śpię na rożku poduszki i to jest takie śmieszne.

report

sam53
20 october 2021 at 23:54

a ja na plecach... cała noc :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register