11 december 2020

poetry

sam53
sam53

Q10

kurze łapki w lustrze
z minuty na minutę stają się
gigantycznymi olbrzymami

dostrzegam w nich szczęśliwe dzieciństwo
szaloną bujną młodość
i rozleniwioną beznadziejną teraźniejszość

a on jak odkurzacz buszuje pośród wżerów i ściemnień
z gwarancją na kwicie
jakby zagubił się w czasie zaprzeszłym
bez terminu ważności


jestem jego warta

violetta
12 december 2020 at 00:37

świetne te kurze łapki

report

sam53
12 december 2020 at 06:31

ja ich nikomu nie życzę...ale miło że ładne choć w wierszu...pozdrawiam porannie :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register