sam53
ALL WORKS Poetry (1977) Prose (12) Diary (2) Photography (2) Postcards (25)
About me Friends (19)

11 february 2020

poetry

sam53
sam53

bratki

Klementyna trzy razy wychodziła za mąż
trzy razy też zostawała wdową
dzieci zawsze upychała w brzuchu na wszelki wypadek
z dziewięciorga przeżyło troje
podobne do niej mimo że miały różnych ojców
z ustami zbyt wąskimi na czułość
z oczami w kolorze zachmurzonego nieba
niedawno same poszły na cmentarz posadzić bratki

na wsi mówią że Klementyna jeszcze zdatna
cóż po ostatnim pogrzebie znalazła u siebie nad piersią zmarszczkę
i nie była to ścieżka po której płyną łzy 
nie był to też anielski włos z choinki
to czas zostawił przerośnięte źdźbło trawy
złamane skrzydło motyla usychającą gałąź brzozy
każdy dzień jest wtedy ucieczką przed najpiękniejszą z miłości
później to już tylko bratki

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 february 2020 at 17:24

Lubię takie opowieści, chociaż najpiękniejsza z miłości koliduje mi z upychaniem dziewięciorga dzieci w brzuchu :)

report

sam53
13 february 2020 at 13:04

i bardzo dobrze że koliduje, bo to są całkiem dwie różne miłości...pozdrawiam słonecznie :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register