18 may 2016

poetry

sam53
sam53

pustka

Przychodzę porozmawiać z tobą
poprawić szal na ramionach 
a może tylko odwrócić kartę w albumie
 
przychodzę jakbym miał więcej praw 
do twoich ust piersi czy ud 
niż ten czy tamten
 
przynoszę mnóstwo słów bardziej dostępnych lub mniej 
ślinę na końcu języka którą wymieniam w pocałunku 
na tę piękniejszą w kwiatki żabki albo jakieś hipopotamy
 
wywracam kieszenie na drugą stronę 
i czekam aż zdecydujesz się na tę cholerną pustkę 
która rozpycha się

 
w łóżku

alt art
18 may 2016 at 10:58

by mieć ciepłe dłonie, nie potrzeba nam ognisk; no chiba coby na stos rzucić owidiusza..

report

sam53
21 may 2016 at 09:51

zaraz owidiusza...po kolei...zacznijmy od polityków :)))

report

"jeszcze płaczu niesytą do piersi Cię tulę..." :) podoba mi się

report

sam53
21 may 2016 at 09:53

a ja dziękuję za opinię....już wypłakany :) ))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register