nasze wiersze choćby były diametralnie różne
można powiesić na jednym gwoździu
jak obrazy w ramach czy bez ram
albo płaszcze przeciwdeszczowe "made in china"
z odblaskiem w kolorze jaskrawej żółci a może i nie
nasze wiersze można wypić jednym haustem ze szklanki
albo z musztardówki niczym gorzałę z przekąską lub bez
można je położyć obok siebie niech się gryzą
wzajemnie przenikają dotykają mokną schną
na jednym jedynym pięciocalowym a czasami na sześcio
niech zwiążą się obietnicą na wszystkie dni
póki ta cholerna ściana jeszcze cokolwiek słyszy
właśnie
nasze wiersze powieszone na tym samym gwoździu
z tym jednym słowem które je łączy
wiosną przychodzisz zupełnie naga
każdy kto pisze wiersze/o tym i owym rozprawia/ mimo że kombinuje/ pojawi się prawda naga// nie umiem od niej uciec...
report
nagość jak rzeczywistość...nie można bez niej żyć :)))
report
Samie, rzadko piszesz białym wierszem, ale dobrze się je czyta. Czytam chyba drugi... O tekście: tak, czytając poezję, często zdajemy sobie sprawę, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni, pozdrawiam :
report
najważniejsze, że dobrze się je czyta...dziekuję :)
report
Ameryki to my już nie odkryjemy. Na szczęście każdy ma inną wrażliwość i inaczej patrzymy na te same sprawy, dlatego tak często odkrywamy siebie w cudzych tekstach. Uwielbiam w poezji ubieranie w słowa (a później rozbieranie, gdy za dużo) czasami jednej krótkiej myśli :)
report
a ona przychodzi i piszemy razem....co tylko chcemy...rozmarzyłem się :) dziękuję
report
nagość jest piękna ( no może prócz mojej heheh )
report
nagość jest piękna....tylko tyle :)
report
Miło spojrzeć oczami innego wrażliwego człowieka :)
report
dzięki Ewuś :)))
report
naga z wierszem na ustach to stosowne ubranie jak dla mnie ;)
report
Damianie :) uroczy obrazek :) :) dzięki
report
przystanęłam w zamyśleniu (ale nie pisnę nic o ubraniu)
report
czasami myśli są jak bajka :) też tak lubię
report