ALL WORKS Poetry (19)
About me Friends (6)

4 december 2011

poetry

Ignis
Ignis

Lustra

Szkieł sala.
Na ustach poświata księżyca
posmak cynamonu
zapach niebędących dni.
Cień szczęścia
histerycznie przycupnięty w kącie.

Lustrzana rzeczywistość.
Tu wzrok obłędem wnika w otchłań.

ike
4 december 2011 at 06:47

szkieł sala, dobrze że nie szkli; poświata, posmak, zapach niebędących dni i obłęd wnikający w otchłań; wiesz? już nie wierzę, że ten siwosz jest w stanie wysłuchać wszystkiego, co mu szepniesz; nie chcesz inaczej ? a może zechcesz?

report

Ignis
4 december 2011 at 07:23

Whatever, co miałam do przekazania zawarłam we wcześniejszych komentarzach.

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
4 december 2011 at 11:43

Obrazowo. Jest jakaś lodowatość w tym utworze, jakaś nieuchwytna skarga, lęk...?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register