11 november 2011
11 november 2011, friday ( Djen Pabiedy )
Czasy się zmieniają, ludzie i kultury mieszają między sobą, patriotyzm zmienia twarz.
Oto dwie kobiety stoją przed kasą, pytają o wódkę, po rusku, która harosza, która w Polszy zdjełana, a która w Giermanii. Tupią, raz poraz próbując się skomunikować.
- Wie viel kostet das? - pyta jedna
- Ja panimaju pa ruskij - grzecznie odpowiadam i strzelam usmiech aż zęby świecą.
Ucieszone, zaczynają pytać o cygarety.
- Marlboro u was to polskie?
- Da, polskie.
Wybrzydzają, kręcą nosami. Myślę sobie, polskie produkty nie podobają się. Już wam ten Putin pewnie nagadał kakaja ta Polsza.
W końcu jedna z nich pyta co za święto dzisiaj.
- Djen Pabiedy - odpowaiadam.
- O! Pabiedy! A nad kim to?
- No jak! - mówię - nad ruskimi!
- Wot, to milczym już, Nadia pajdiom! Da swidania.
Uśmiechnęła się jedna, uśmiechnęła się druga, kupiły Smirnoffa i poszły.
"A niech se mają te święto - pomyslały pewnie - wszak ogólnie wiadomo: Kura nie ptica, Polsza nie zagranica".
27 january 2026
wiesiek
26 january 2026
wiesiek
25 january 2026
wiesiek
24 january 2026
wiesiek
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga
17 january 2026
wiesiek