|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (211) Prose (9) Diary (4) Photography (22)
Postcards (9) Handmade (68) About me Friends (28) | |
a gdyby tak spaść prosto w kałużę?
nie zauważyła mnie wcześniej. zanim spłynęłam
po jej głodnych policzkach patrzyła długo przez okno
na maj chory od poezji, deszczu i niedoszłych samobójców
wszystkiego najlepszego mamusiu tak bardzo tęskniłam
zmęczyły modlitwy. pusta szklanka, obok widelec
pilot od telewizora; na wieszaku szalik
którym owijała swoją wychudzoną szyję.
obraca w dłoniach monetę.
na reszkę znowu skoczę w dół.
bo pod językiem może zardzewieć z czystej złośliwości losu.
1.11.2011r., J.P.
1. Uwielbiam maj :) Jest czarujący, hipnotyzuję, już w tedy czuło się zdradę idącą twoim równym krokiem, ból zazwyczaj wraca do nadawcy zdwojonym oceanem. 2. Odczep się od mojej matki :/ 3. Jakoś ubogo w drugim wersie. 4. Teraz mam anginę 5. Nie obracam, wczoraj dałam na tacę hm...
report
Czemu ty każdy mój wiersz naginasz do siebie? Wkurza mnie to, bo nie o tobie pisałam, ani dla ciebie.
report
W to tym bardziej nie uwierzę... Nie reaguj na moje wiersze bo sobie tego nie życzę.
report