12 november 2017

poetry

Ustinja21
Ustinja21

crescendo

kiedyś byłam w twoich słowach tak jak słońce
gdy nadchodził świt płonęły nam oczy z bólu i wzruszenia
rzeki zamieszkiwały rusałki o zielonych włosach 
 
mówiłaś że gdy nadejdzie południe zaśniemy z brzuchami 
napełnionymi błękitem że za górami i lasami
będzie chatka a w chatce kominek który czeka na zimę
tylko trzeba wciąż iść na wschód siać łzy jak dzieci na pustych
grobach oczekujących naszego zmęczenia
 
obietnice burz z piorunami które kiedyś się skończą
że wyjdzie z nich słońce nie noc że słowa nie potrafią zapomnieć
i że jeśli gwiazdy to wszystkie
 
nawet te umarłe
 
15.04.2017, Rz.

blue eye
12 november 2017 at 16:52

podoba mi się, coś dla mnie...

report

sergiusz juriev
6 april 2018 at 01:26

Nie maco szukac na wshodzie gdy idziesz na zahod slonce z toba nad glowa

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register