śmierć lubi urozmaicenia
nuży ją monotonia
odbieranie życia starcom
figluje z młodymi
namawiając
ich na ekstremy
wybrańcy sięgają gwiazd
wbrew
przepisom drogowym
zmanierowani
ciekawą śmiercią
odchodzą
nie dając się pogodzić
bliźnim
w wąwozie krzyku
©2011 C E Małgorzata Krupińska-Nowicka
Wiersz napisałam, gdy jakiś czas temu (1-2 lata temu?) zobaczyłam na ul. Grochowskiej kask, kwiaty, znicze i zdjęcie przystojnego, młodego chłopaka, który najwidoczniej w tym miejscu zginął. Niedawno wróciłam w to miejsce (pobliże ul. Gocławskiej w Warszawie), ale już ani zdjęcia nie było, ani informacji o nim.
report
ta adrenalina nie zna granic ani rozsądku
report
nie lubię namawiać nikogo do zmian w wierszu, ale tym razem odstąpię od reguły. Ostatni werset trochę mi nie pasuje. Jest pomysłem na zupełnie inny wiersz. Może z niego zrezygnować?
report
Zgadzam się, że utwór można byłoby skrócić bez większej szkody. Zastanowię się. Jak widziałam te symbole przywiązania i rozpaczy na słupie i wokół niego, to wszystko we mnie krzyczało. Stąd ta końcówka. Nie wiedziałam o komentarzu. Dziękuję!
report
nie skracać bo i po co zakończyć na śmierci -moim zdaniem końcówka jest związana z wierszem i to bardzo ponieważ nagła śmierć nie daje upustu bliskim i wyzwala krzyk i niedowierzanie
report
hmmm i bądź tu człowieku mądry...:)))
report