tam w górze
słupy kryształów dźwięczą jeszcze cicho
zawieszone na haczykach gałęzi
odbijają kształty
najbliższych im ptaków
tam w dole
rozchodzą się już konstelacje śnieżnych rozgwiazd
nagie ramiona stygną czernią
drążą martwą przestrzeń
biel ustępuje
wsiąka wewnątrz -
ile wody może przyjąć ziemia
by nie zachłysnąć się
śladami butów które po niej przeszły
współzależność wgłębień
bezbarwnych s-trumien-i zranień
jakby wciąż jeszcze nosiły człowieka
albo jego cień
grzęzną wodniki płatków siłą grawitacji
przyciąganiem ziemi z której wkrótce wykiełkuje trawa
wiem przecież
struktury zmieniają stan skupienia
teraz nieunikniona sublimacja
ziemia zapuszcza eteryczne włosy
w rozszerzający się wszechświat
zahaczając o druty wysokiego napięcia
nabieram powietrza
połykam ich pędy
znów przebijają mój umysł
w inny punkt widzenia
unoszę się
opierając o własny palec
wrócę tu jeszcze wieczorem, jak będę mogła spokojniej poczuć, bo teraz przeważa we mnie chęć rozumienia, a tu się prosto nie bardzo daje
report
Haha - zapraszam wieczorkiem Aniu i dobrego dzionka życzę/pozdrawiam
report
jestem :) jest dobrze
report
Dziękuję Ci bardzo :)
report
czy to pewny punkt oparcia ? - a może to grawitacja nieziemska ? - dobry
report
Nie wiem czy pewny - ale na pewno jedyny :) -przynajmniej tutaj - lubię czasami a może nawet często wychodzić 'poza' - przekraczać płynące w nas..we mnie rzeki - pokonywać nurty - a jednak jak nad tym myślałam jest w nas coś jakby trwałego - czym to jest - nie wiem...niech więc będzie palec :) / dziękuję za poczytanie i ponowne spotkanie. pozdrawiam Natali.
report
niezłe :) ale mogęe pomarudzić?
report
z przyjemnością poczytam :)
report
do przemyślenia:)
report
mam nadzieję, że to tylko dobrze Dariuszu ;)
report
na początku masz dwie formy dopełniaczowe za blisko siebie: słupy kryształów i haczyki gałęzi . ptaki proszą się o przerzutnię. i cosik z tą grawitacją w ziemi się nie klei. wystarczyłoby "przyciąganiem / ziemi". i z tym palcem.. wskazującym wskazywałoby na odpowiednie wskazanie ;) ale i tak całość tekstu widać i czuć :) z przyjemnością. hej :)
report
Ten początek jakoś tak sam się urodził ;) a co do grawitacji..ech rzeczywiście coś w tym jest co piszesz - a jeśli zapytam o pewien kompromis w tym względzie i np. 'grzęzną wodniki płatków siłą grawitacji przyciąganiem ziemi z której wkrótce wykiełkuje trawa'? To tak na szybko..co myślisz?
report
może być. przyjrzałam się jeszcze raz początkowi i przyznam, że te słupy polubiłam, tym bardziej, że potem mamy druty wysokiego napięcia, co tworzy podobną linię odnośników. za to z haczyków można zrezygnować. będzie prościej, jak zawisną zwyczajnie na gałęziach, czyż nie?
report
Tak :) brzmi prościej..ale jakoś znika mi ta płynność czy rytm..jakby to nie nazwać.. Ps. A swoją drogą właśnie napisałam w komentarzu do Natali, że dziś okrutnie za Tobą łażę. Hihi. Dzięki za analizę..dzięki temu dokonam zamachu na swój własny wiersz ;) ale haczyki zostaja ;) ups.
report
to bądź dla niego łaskawa, bo dobry i ładny ten wierszoł wyrósł :)
report
zastanawiam się nad adopcją słowa 'wierszoł' :)
report
adoptuj, a i tak odfrunie ;)
report
Co za los ;)
report
świetne
report
Dziękuję Rafał za poczytanie i dobre słowo :)
report
to nie jest dobre słowo. To słowo jest świetne.
report