nie obrażaj się kiedy piszę
że mnie nauczyłaś innego strachu
jak ten przed lataniem
zebrałam cudze wylane na bruk dotyki
przeplatane zimnymi skrzepami
a tych wiele jak u rzeźnika
sztuczna skóra naciągnięta na jałówkę
dotykałaś ją i nazwałaś małą dziwką
nie na kota się nie zgodziłaś
wspominam jego ciepły brzuch
uchronił przed niepłodnością
nie rozpoznałaś świeżej krwi
kiedy wyciągałaś sztywne palce z piżamy
czy to prawda że on sypiał w piżamie?
wykupiłaś miejsce na sto lat
nie obwiniaj mnie za puste znicze
nie będzie żadnego światła
wystarczy starych fotografi
i trupów na dywanie
:)
report
:)))
report
Hm... smutne to za mało ale przejmuje smutkiem i... bezradną złością...
report
tak, dziękuje Leszku za refleksję..
report
ależ wiersz! mocny, brutalny i przejmujący. pozdrawiam :-)
report
pozdrawiam :)
report
Poczatek parafraza z Eriki Jong "Strach przed lataniem",trauma peelki ,i wstrzasajaca pointa.
report
tak Jarku, bezwzględnie, dziękuję
report
Mocny tekst. Ale obrazy pokazane na tak subtelnej granicy między czernią a światłem, że czyta się bez lęku, a z korzyścią dla przemyśleń. Pozdrawiam!
report
dobrego laj :) dziękuję
report