kubek nastawia ucha
nic mu nie powiem
zaleję wczorajsze fusy
może nasiąkną słowem
przebiorę w nocną koszulę
żeby księżyc nie skusił
ciepłem od szyby
i taka się przy nim położę
niechby zapomniał o nocy
marna z niej kochanka
jeśli nie czeka do rana
Malarsko i nastrojowo. Wiesz Marzenko, że czytam obrazami i... kurcze - może zmienię kategorie swoich fotografii - poszukam takich właśnie tematów... Hm...
report
:)) Witaj Leszku :))) A ja dziś potrzebuję dobrej ciemności :)
report
No to zajrzyj do moich grafik - dzisiaj wstawiłem mroczno-horrorystyczną :) Jak to określiła Ezo :))
report
idę :))
report
bardzo przejmujący wiersz, przyjemny; jedynie zgrzytły mi te stare fusy; wyraz ”stare” wydaje się niepotrzebny; fusy na logike to osad coś starego; pozostałość
report
ok, masz rację, zmieniam :) dzięki slaw :)
report
:) masz dzień dobroci dla zwierząt :))dzięki
report
;-) jest rym wewnętrzny, za chwilę czytelnikowi podszeptuje następny, ale zamysł na tak! :)
report
winna pora :) przekładam go jak stare gazety, oj nie wiem... ;))))
report
wczorajsze słowa bledną bez smaku wczorajszego "być może":)))
report
nic więcej Ci nie powiem i już:)))))może maliny białostockie:)
report
nie kładź się na parapecie! złaź! obrazowy, przyśnił mi się ten parapet, na siódmym piętrze był a ja po nim łaziłam na zewnątrz! :(( coś się zdarzy niemiłego. buziaki, Istar.!
report
przestań, już się zdarza, wystarczy :* buziaki Maguś
report
to u mnie się zdarzy, nie u Ciebie. jak śnię Bagno, zawsze jest jakieś pierdut! :*
report
Maguś, nie ważne u kogo, nie i koniec..:*
report
trzeba uważać na parapetach. pozdrawiam. a wiersz świetny :)
report