Z bezradnością i strachem patrzę na krzywdę robaczków.
Ty wielki i straszny Tyranie spacerujesz po chodniku tworząc z nich czerwone plamy. Nie zastaniawiasz się co będzie, gdy robaczków zabraknie. A zabraknie...
Z bezradnością i strachem patrzę na krzywdę robaczków.
Ty wielki i straszny Tyranie spacerujesz po chodniku tworząc z nich czerwone plamy. Nie zastaniawiasz się co będzie, gdy robaczków zabraknie. A zabraknie...
o rany!- mam nadzieję że to nie o adminie?- pytam na wszelki wypadek;))
report
gdzież bym śmiała
report
Omijam robaczki :-)
report
dziękuję Ci za to...:)
report
nie wolno deptać robaczków!
report
wiesz co, staram się wierzyć w równowagę. zatem, z jednej strony krzywda robaczków, z drugiej krzywda od robaczków, które chyba nie są jakoś namaszczone na niewiniątka w tęgiej bieli? np. wolałabym uniknąć łóżka z pluskwami; tracę ochotę na peany wobec komarzyc, kiedy już brakuje mi rąk do drapania się, bo reaguję na cięcie owadów uczuleniowo; raczej nie marzę o tym, żeby mi pająk tkał sieciuchnę w majtkach, a ja mam się starać, by nie poruszyć się wcześniej, nim pajączek naturalnie dokona żywota; wolałabym, żeby mnie nikt nie przywiązał do drzewa przy mrowisku i na myśl o tym, że na powiece zacznie mi wić się dżdżownica, a ja mam ją pogłaskać i zatrzymać tam na dłużej, jakoś czuję rozmaite rzeczy, oprócz entuzjazmu
report
i co? mam się z tego powodu zabić, bo jestem tyranem?
report
p.s. i w ogóle, pytanie może brzmieć: ile to wszystko ma wspólnego z jakąkolwiek "krzywdą"? czy głodna komarzyca chce właśnie mnie, tej konkretnej Agnieszce, "zrobić krzywdę", kiedy zapuszcza we mnie trąbkę i ssie? ona, zdaje się, chce zwyczajnie coś zjeść?
report
ja skojarzyłem to robactwo z nami, czyli ludźmi, aczkolwiek to miano nie do wszystkich pasuje, bo w niektórych nie ma niczego ludzkiego:)
report
optymisto :d
report
serce nie zawsze ma rację; prędzej ludzi zabraknie niż karaluchów..
report
alt i to jest trochę optymistyczne :)
report