Mróz uczynił kwiaty rzeźbami;
Chcę w pamięci utrwalić ten obraz.
Mocarna tarcza księżyca,
rozdarła nocną, granatową płachtę.
O! jakże mnie ten widok zachwyca!
Marzenie, by móc zanurzyć się teraz,
w tę srebrną taflę...
Patrz ze mną na księżyc,
w umówionej godzinie.
Jeśli nie tu,
niechże tam Twoje spojrzenie
mojego nie minie...
dość podniosły styl, ale podoba mi się przekaz
report
W stylizacji Mickiewiczowskiej, bardzo zgrabna zwłaszcza ostatnia zwrotka. Pozdrawiam:0
report
miał być :)
report