|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (165) Prose (9) Diary (6)
Postcards (2) Handmade (1) About me Friends (88) Collections (1) | |
genetycznie obdarzona radością
ufnie pląsała wśród gwiazd
ale i tak
w duszną lipcową noc
najjaśniejszą zakryła czarna karta
i wtedy
jakby po dotknięciach Asmodeusza
przygasały jedna po drugiej
najdrobniejsze nikły szybko
niczym perseidy
zostawiały po sobie jasne ślady
uśmiechy dzieci zapachy lata
czasem przebijały się we mgle
obok twarzy bliskich
pochylona kobieta
dziękowała
godzinom miesiącom i latom
wdzięczna za nakładanie ciemnej zasłony
nad tym co chciała wyrzucić
z pamięci
wieszczba blackoutu..
report
może i tak :) Ukłony dla Ciebie!
report
sparzyła stopy gasząc ognisko ;)
report
ha, ha, ha - po co niedojda chodziła boso? Uśmiech dla Ciebie!
report
tak tak :) bo pod Twoje nóżki tylko piasek plaż Atlantyku ;)
report
bez gwiazd pamięć jeszcze straszniejsza..
report
jeślinko - świnto prawda :) Buziaki!
report
czysta metafizyka :)
report
ano :) Pozdrawiam i dziękuję za przycupniecie :)
report
wyrzuciła?
report
mironek- przemyślę sugestię, ale w założeniu rzecz jeszcze się działa. Dziękuję i pozdrawiam nowego czytelnika :)
report
zapytałem o ciąg dalszy, pozdrawiam
report
zapytam jak ją spotkam :)))
report
Damianie - "piasek plaż Atlantyku " - jak najbardziej :))) Dzięki za powroty :)
report
za każdym razem coś doczytam :)
report
nastrojowy wiersz, w sam raz na czytanie o północy :) pozdrawiam serdecznie
report
Twoja obecność bardzo mnie ucieszyła :) I ja serdecznie pozdrawiam!
report
:)
report
Przysiąść można tu na dłużej, bo treść sięga głębiej niż słowa :)
report
... wiersz pełen bolesnej prawdy....:)
report