|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
adagietto roztacza dźwięki smyczków jak płomień
w tle wenecja obrazem śpi zamglonym sfumato
kołysanka gondoli cicho zmysły usypia
dziś nie będzie koncertu znikły almy gdzieś dłonie
przeminęły w jesienne już zmieniły się lato
wiolonczele i skrzypce tchnienie czasu przenika
lecz w akordach powraca nuta dawnych zapomnień
pauza smutku na kanwie tak utkanej bogato
z uplecionych mgnień mistrza i maestrii klasyka
już nie będzie miłości to uczucie odeszło
w starej twarzy uśpiona bezpowrotnie tkwi przeszłość
a w zasnutych nią oczach dawny pożar ucicha
inspirowane Mahlerem, Mannem i Viscontim
http://www.youtube.com/watch?v=4kpJehOi2p4&feature=related
poesia quasi Veneta - sfumata - piano piano mi viene la voglia di andarla un altra volta ;) e forse trovarla l'amore perduto...
report
Powoli przychodzi do mnie pragnienie, by dać się ponownie zainspirować tym tematem. ;))) Miłość jest przecież wieczna. To tylko ludzie się zmieniają. Dziękuję, RemPul, za odwiedziny w Wenecji. ;)))
report
Owszem, są przymiotniki, Natare. Ale przekaz także. Wiersz dotyczy Adagietta z V Symfonii Mahlera, które zostało wykorzystane w filmie Viscontiego "Śmierć w Wenecji" według opowiadania Thomasa Manna. Dotyczy także Almy, żony Mahlera. A to link na ten utwór - http://www.youtube.com/watch?v=03nNDAqiwzg Miłego słuchania, a jeżeli nie znasz filmu czy książki, to polecam. ;)
report
Aha, na marginesie - forma villanelli sprzyja refleksjom i usprawiedliwia poniekąd stosowane środki. Taka specyfika gatunku, dobra do wędrówek w przeszłość. ;)))
report
Nie mam nikomu za złe, że czegoś nie lubi, tym niemniej nie nazywam czyichś wierszy "pitoleniem" nawet jeżeli mi się nie podobają. ;))) Szukam różnych dróg wyrazu po prostu. ;) Dziękuję za przeczytanie, tak czy owak. ;)
report
uwielbiam Mahlera, bardzo zapamietałem "Śmierć w Wenecji"................... właśnie cudnie gra, spieszę dziękować za ten wiersz. ps. piszesz zupełnie odmiennie niż ja, ale lubię Cię poczytać)
report
Dziękuję, Tygrysku - ja też lubię Cię czytać, choć piszesz zupełnie odmiennie niż ja. ;))) To się chyba nazywa tolerancja, czy jakoś tak. :)))
report
to się nazywa "znajomość rzeczy".....jakby smakowanie nowych, dotąd nieznanych potraw, które przy odrobinie dobrej woli, mogą okazać się frykasami)
report
no proszę... a Tobie nie trumli w dubletach (literek) :))))))) piękny wiersz, nie będę się wymądrzać, wszystko już powiedziano :))
report
Bo staram się pilnować skurczybyków, ale zdarza się, zdarza, niestety, że się wyłamią. ;))) Dziękuję za popłynięcie ze mną tą gondolą, Magdalku. ;)
report
bardzo mi się podoba, czytane półgłosem:-)
report
To tym bardziej jest mi miło, Oczka. :)))
report
Bardzo adekwatne połączenie formy z tematem:) i poetycką refleksją:) Zdrówka:))
report
Dzięki, Wojtku. :) Ależ zanurkowałeś głęboko, by trafić na muzyczny wiersz. :) Wnioskuję z tego, że lubisz muzykę. Miłego wieczoru. :)
report