|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
na podwórku trzepak - ćwiczymy charakter
krąży dzikie wino, matki krzyczą: obiad
papieros się tuli do zgarbionych dłoni
wiatr wieje we włosy unosi sukienkę
je się papierówki
na podwórku trzepak - ćwiczymy charakter
które głową na dół dłużej może wisieć
sypią się z kieszeni zapomniane fanty
portfel, klucze domu, menedżer kontaktów
wiatr wieje we włosy unosi sukienkę
je się papierówki
na podwórku trzepak oblegają wróble
jeszcze widać blizny naszych scyzoryków
umawiamy kolor olejnej dla ławki
wiatr się jakby zmęczył
słodkie papierówki
Cacy!
report
Doceniam ten dowód uznania, szczególnie że trudno cie namówić. :)
report
Jak w moim wierszu - "mijanie". Dobrego:)))
report
Bo tak już jest z mijaniem/przemijaniem, chociaż czasem można forsować tezę o przedziwnej trwałości. Dziękuję za ślad.
report
Iść drogą, którą papierówki mogą jeszcze dalej, i gdzie indziej w świat, i też w nigdzienigdzie, i w bardzotam jakieś, jest dobrze, sisey. Dziękuję:) Buziakijaksiępatrzy, jako i zwykle.
report
Uhm, yes! Buziaki. :D
report
Gratuluję.
report
A bardzo dziękuję.
report
Sympatyczny, 'wspominkowy' wiersz. Chociaż w kieszeniach to miałam raczej kamienie niż 'menedżera kontaktów' :) Ot, zmieniają się czasy a trzepak trwa. Usunęłabym tylko dopełnienie domu do kluczy (bo chyba nie o francuskie chodzi).
report
Agafa, tu mowa o całkiem dorosłych dzieciach, cała reszta jest bardziej umowna. Zdziwiłabyś się jak wiele różnych kluczy można nosić, tu nacisk jest na dom. No przecież nie będę opowiadał co się tam kryje. Dziękuję za ślad.
report
Dzięki za ślad, Natare.
report
smak tamtych papierówek (nawet kwaśnych) -niezapomniany. świetny klimat. powspominałam...
report
:) dobry wiersz -słodkie to były kosztelki ( papierówki -soczyste i kwaskowe ;)
report
świetny wiersz, czytam jakbym oglądała zdjęcie ze starego albumu:))
report
ano. cacy
report
Marudy są autentyczne. :)
report
wehikuł czasu
report
I to jest dobry powód, by nie palić wierszy.
report
heh papierowki zobcego sadu darowane za uśmiech i papierówki w moim sadzie podarowywane za uśmiech - to moje przemijanie, bez trzepaka z głowąw dół ;) Tak na marginesie tylko sobie tym razem...
report