|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
świeci się lampka
facet w telewizji umiera na raka
gdzie ja jestem za ścianą się śmieją
człowiek obok zwinięty chrapie
podglądam świat przez moją dziurkę od klucza.
wszyscy są martwi jak w porządnym wierszu
a całość
ale naprawdę całość powinna się kończyć tak
powinna się kończyć
Bracie, jakby mi czegoś zabrakło jednak na koniec. Albo czegoś było za dużo. ;) Spróbuj przeczytać bez słowa "ale", tak myślę. No i sugerowałabym zmianę szyku na - "człowiek zwinięty obok chrapie", a także skasowanie "moją" przy dziurce od klucza - tego można się domyślić, skoro podglądasz. ;) Buźka na razie wstępna. :)))
report
podzielam zdanie Malidory. Brakło mi grzmotów na koniec ;))
report
Brakowało mi czegoś, albo przeciwnie - cudowna recenzja. Zmianę szyku? Pozbawiasz tekst znaczeń (człowiek obok, człowiek chrapie, człowiek zwinięty). Chcę wierzyć, że to przez szybkie czytanie. A gdyby wątpliwości, to dobry przykład, czemu inwersje maja sens. "Moją" zostanie, domysły to jedno, tu chciałem mocniej zaznaczyć osobność podmiotu. Skąd ochota na zubożenia przekazu? To właśnie "ale" podkreśla brak alternatywy. Tu już czytelnik się nie wymiga, jakimś całość, na które potem odrzeknie - oj dobra, myślałem, że to już całość. Podmiot jest nieufny. Cholera, że muszę tak wprost... :(
report
Weź poprawkę na zwykłego czytelnika, który nie siedzi w Twojej głowie, Bracie. ;) Owszem, brak interpunkcji zmusza do kombinowania, więc obraca się obrazy tam i z powrotem lub próbuje ułożyć je z podanych fragmentówi. Czasem nie za bardzo to wychodzi, stąd moje rozważania i próba zrozumienia, czy czegoś brakuje, czy też czegoś jest za dużo. ;) A jeżeli sprowokowałam Cię do obszernej wypowiedzi, to dobrze, bo poznając czyjeś myśli, poznaje się wiersz. ;)))
report
Milu, nie uwierzysz, jak często jeszcze biorę. Staram się jednak nie przekraczać granicy "pisania dla ludu". Pewnie za karę, czasem i ja trafiam na zupełnie/mało czytelne teksty. I nie myślę o papirusach znad Morza Martwego. Miłego poznawania.
report
stoicki spokój rozsiadł się w fotelu,końca nie widać
report
Można i tak odczytać. Ciekawa interpretacja.
report
LadyC, ja nie podzielam. Remis.
report
Nie brakło mi w tym wierszu grzmotów na koniec. Może dlatego że wydaje się, że jedną z najtrudniejszych sztuk w życiu jest nauczyć się właśnie, że to, co najważniejsze, dzieje się chyba najczęściej bez grzmotów. Dobry, cichy tekst, z dyskretną grozą. Buziak, sisey.
report
Otóż to, najczęściej bez fanfar "dziejemy się". Buziak.
report
Twoja dziurka od klucza - Twoja perspektywa
report
Prawda, proszę jednak na podmiot kierować spojrzenie. Autor za kurtyną słucha.
report
oczywiście, ja nie z tych co autora traktują jako peela i przy pisaniu też się odcinam
report
Wzorcowa postawa, tak trzymać. ;)
report
wiersz się skończył tak, jak powinien się kończyć :)
report
Ezo**, taką miałem nadzieję. Dziękuję za ślad.
report
"podglądam świat przez moją dziurkę od klucza. " Zastanawiam się nad słowem "mają", ktoś sugerował usunięcie, ale ono jest bardzo potrzebne. Przecież peel podgląda świat nie przez dziurkę od klucza, w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale patrzy na świat na swój sposób. Podoba mi się wiersz. :)
report
Miło, że zostawiasz polemikę, chociaż nie do mnie skierowaną, gdyż tu zgodni jesteśmy. Dobrego dnia.
report
mój ulubiony fragment też tutaj?;"wszyscy są martwi jak w porządnym wierszu" a całość ? byle światełko jak ostatnia nadzieja nie zgasło na końcu wiersza:-)
report