5 february 2013

diary

sisey
sisey

liczebników garść

Ryszard III zginął na parkingu. Trzystu Spartan w przejściu. Czterdziestu rozbójników pod drzwiami. Siedmiu samurajów w parszywej wiosce. Siedmiuset pięciu czerwonoarmistów z ręki pierwszego naprawdę wkurzonego Fina. 
 
PS.

Doliczono się aż siedmiuset Samarytan.

Wieśniak M
5 february 2013 at 13:34

kiedy masz już stado koni/ i pewnyś że ci korona z głowy nie spadnie/ zaraz ktoś cię wykopie/ i połaskocze po kręgosłupie/ oj nieładnie nieładnie/:))

report

issa
5 february 2013 at 13:35

:)

report

doremi
5 february 2013 at 14:30

Sam Alt zrodził kilkunastu bogów i zgraja przybyła, o liczebnikach nie wspomnę, nie doliczę się :))

report

alt art
5 february 2013 at 15:03

dla ścisłości: paru..

report

Laura Calvados
6 february 2013 at 21:32

zabawne wielce :>

report

sisey
6 february 2013 at 21:46

kopiuję życie na kartki, nic mniej

report

Teresa Tomys
6 february 2013 at 22:21

zabawne, tylko, jak nam grają...

report

tadik
10 february 2013 at 20:00

mierz siły na namiary:))pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register