następny krok w chmurach

przyśniła się żona

w preludium dumny i zwalisty
niezłomnie trwałem przy wymionach
zjawiskiem mamma karmiąc zmysły
by odurzony ciepłym blaskiem
pomknąć do źródła gdzie kotlina cudna
w półcieniach gaśnie

prędki wiatr katabatyczny
gorący diabolo

mój cumulonimbus śliczny
nieprzejęty rolą
w ponętnym negliżu
zbudził burzą z piorunami

pomimo niżu
słońce świeciło nad nami

Michał
7 august 2011 at 20:29

o żesz! ale sen!;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 august 2011 at 21:08

o żesz! to ja już o jawę nawet nie dopytam ;)

report

LadyC
7 august 2011 at 21:25

:) szczęściarze

report

Istar
7 august 2011 at 22:46

powiem tylko, no ładnie... :)

report

Waldemar Kazubek
7 august 2011 at 23:24

Ja jako chmura pierzasta rozkładam się nad całym wierszem, to tu, to tam, raz gęściej raz rzadziej, ale zadowolony (czy chmura może być zadowolona?).

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register