dożywocie

*
drzwi otwarte na oścież
ciąży nadmiar gościnności
gospodarz zadufany
odporny jak talizman
skrobie napis na ścianie
o nic nie pytać
tworzy drapieżną fakturę

proszę nie czytać w bliznach
za ciszę dziękuję
potyka się z murem
reliefów nikt nie zamaluje
płoszy krzywizna
i złe proporcje

gospodyni w depresji
wraz z ojcem
wszystko się zmieści
z wyjątkiem treści w tej pustce

**
tabletki doustnie
iniekcje dożylnie
gotowa
lewatywa

a teraz uśnij
albo spij mnie
z głową
niech się przemyślnie kiwa

Istar
7 july 2011 at 20:54

ciężko udawać życie w takich warunkach, dobry jest ten kawałek wiersza JJ

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 july 2011 at 21:03

pełna schiza, ale daje radę - bidok taki ;))

report

Szel
7 july 2011 at 21:29

zeby jeszcze byly piguly na samotnasc!

report

krzysztof bojko
7 july 2011 at 21:34

kiedyś malowałem napisy na ścianach. "o nic nie pytać" mi się nie trafiło ale kto wie, może jakimś rzutem na taśmę ;)

report

oczy jak pustynia
8 july 2011 at 07:33

"z wyjątkiem treści"-pustkę bym wycięła. zaś to wyjątkowo podoba się: "proszę nie czytać w bliznach ":-)

report

Istar
17 october 2011 at 21:24

proszę nie czytać w bliznach

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register