gwałtowne ocieplenie budzi kolory
niedawno motyle skrzydła
lekko ponad kwiatami
gdybym potrafiła jak one
dotknąć ledwie dostrzegalnie
zasmakować
lecz wolisz mnie w szklanej gablocie
uśmiechasz się a dzień taki ponury
nie myśl że nic nie czuję
teraz tu w kącie
diapauza oszukuje czas
nie pytaj co jutro
dzisiaj nie chcę deszczu
porywistych oddechów
pozwól w bursztynowym zamyśleniu
stopa za stopą
dłoń z dłonią
"bursztynowe zmyślenie" jest przeurocze pozwolisz że się podepnę :)
report
Dziękuję za podpięcie. :))
report
piorku mysle, ze bedzie lepiej "dotknąć ledwie dostrzegaline" tak mysle pioreczko, buz:))))
report
ha i ja blad "doszczegalne":))))
report
wywołałaś kolory :)
report
stopa za stopą, dłoń za dłonią; wyczekuję ocieplenia na wzór z Twojego wiersza:)
report
...twoje kolory nigdy nie śpią, czuwają w półśnie, ...:)))...dobrych i ciepłych Świąt, Leciutkie...:)))
report
Kolory wrócą, piórko. BędZie dobrze
report
w bezdeszczowym zamyśleniu sobie tu przysiadłam...:)
report
Miło mi, że tyle osób mnie odwiedziło. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :))
report
ładnie piórko- ciepłych, słonecznych Świąt :))
report
...dotykasz jak motyl...egretą...najcieplejszych, najserdeczniejszych lotów, Leciutkie...i nie tylko w te Święta...naj...naj...naj...:)))
report