|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
kwiaty delegacji nie więdną
ułatwionym przejazdem
na ulicy bez ucieczki
wyje ostatkiem serce
przyjedzie na pożegnalne:
kurwa mać
trafne, uniwersalne w pełnej krasie; jak to jest że brytole i żabojady znów się na nas wypięli?
report
:))).dzięki, wiersz jest efektem mojej dzisiejszej frustracji na ulicach stolicy...;)( karetka za. mną nagle umilkła)
report
Wieś...;-))) ja też dziś to prze-żyłam podwójnie, bo mój współpracownik przewiózł mnie pod prąd, żeby skręcić... w lewo...;-))) to było ekstremalne ;-))) przeżycie, ale nie mogliśmy się spóźnić...;-))) za frustrację...;-)))*
report
się Ci bo zgubiło "T" na awatarku :))Pozdrawiam Ame :))
report
chyba bardziej : job twaju mat' ? lepiej brzmi, uwierz :) ; hey
report
masz rację o ile dotyczy to delegacji. Tu dotyczy chirurga od transplantacji ;))))Dzięki wiese :)
report
Wiesiu :))ambasador bialorusi i tak sie wypial!!ehhh...czyzby karetki i straz pozarna tez mialy zablokowany przez wipow przejazd??
report
teoretycznie nie.ale zamknięcie centrum miasta w godzinach szczytu to szczyt. Przebicie się karetki przez stojący w miejscu korek to bardzo trudne zadanie:(
report
Mocna frustracja:)
report
nie cierpię stać w idiotycznych korkach An. Mam wrażenie że ktoś mnie okrada z wolności:)
report
Nie tylko Ty jeden tak masz... W stolicy nie jezdzi się autem, tylko tramwajem:)
report
tramwaje też stały ;)))
report
O żesz--- no to miałeś pecha - cmok:)
report
taki mój śmieszny wkład w powstrzymaniu Łukaszenki;)))
report
:)
report
buziaki hosso:)))
report
jak to partnerstwo: wschodnie nie wschodnie i tak "kurwa mać"
report