21 june 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

drzewowniebowstąpienia

nie czekam rozkładu
oddaję się liż
popiołem obnażam
roczne przyrosty
do gwiazd unieś
do słońca zbliż
ogień drzewo iskrami
do nieba mosty

Jacek Sojan
21 june 2011 at 19:32

"oddaję się liż" - metafizyka tej frazeologii zamyka usta - strach wejść "na most" - J.S

report

Wieśniak M
21 june 2011 at 19:38

ha ha :))), zamyka usta :))))

report

Magdala
21 june 2011 at 19:41

powiedziałabym że na odwrót ;)))))))))))

report

Jacek Sojan
21 june 2011 at 19:45

Magdala.; zgoda - z otwartymi ustami równie estetycznie i mądrze!

report

Magdala
21 june 2011 at 19:47

a kto powiedział, że ma być zawsze mądrze i estetycznie.... w poezji??????? coś przeoczyłam? pójdę po okulary ;)) pozdrawiam, Jacku serdecznie.

report

Jacek Sojan
21 june 2011 at 19:51

to czym ma się różnić Sztuka od codzienności? na co komu refleksja? jeśli to rzecz zbędna - czas umierać; J.S

report

Magdala
21 june 2011 at 20:10

Jacuś, nie pozwolą Ci umrzeć tabuny ;)) z kwiatami we włosach! Twoja codzienność to sama poezja, jesteś poezją - tak mówią :)) szkoda umierać buziak!

report

Magdala
21 june 2011 at 20:10

a Rustyk! niech figluje z poezją, co mu bronić???? :))

report

Wieśniak M
21 june 2011 at 20:58

I niech mu słowo lekkim będzie :)))

report

Darek i Mania
21 june 2011 at 23:14

popatrzyłem na zdjęcie Leszka i idę po nitce -do wiersza i drzewa to tutaj jakby święte (z tytułu) -trochę te powtarzające do upraszcza text

report

Jarosław Jabrzemski
21 june 2011 at 23:18

Dziękuję, aczkolwiek nie pójdę w ślady - do piekieł wstąpię po drodze.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register