o nieprzemijaniu

W bursztyn zaklęta ważka 
piramidy
kamienne amonity
i ja
nie całkiem przeminę
pozostaną
kredyty

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 may 2011 at 22:30

zaczął niemal filozoficznie, a skończył w banku :)) trafne, ale wiersza brak. do pióra! coby na te długi względem czytelnika chociaż ;)

report

Wieśniak M
9 may 2011 at 05:52

Lubię nieoczekiwane zwroty akcji.;).Nie mam aż tak dobrego pióra, w dłuższych wierszach zanudzam czytelnika;) Gdybym choć miał Twoją zdolność trzymania w napięciu przez długi utwory....ech.. Dziękuję Kasiu :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 may 2011 at 10:23

weź przestań - świetnie przyjmujesz krytykę - masz klatę ;) i pisz, pisz :)

report

RemPul
8 may 2011 at 23:06

czemu? ma w sobie taką nieuczesaną Bursowatość - podoba mi się :)

report

Wieśniak M
9 may 2011 at 05:53

Czesać ? ;)

report

gabrysia cabaj
9 may 2011 at 07:30

uśmiecha tą nadzieją jak z satysfakcją , że coś jednak zostanie:))

report

Wieśniak M
9 may 2011 at 07:36

:))))

report

idotegopanna
17 may 2011 at 18:48

Tę nieoczekiwaną puentę doceniam za punkt;) Jesteś mistrzem krótkiej formy, co widać tu i tam:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register