...Anioł - lekka odmiana metalu

nie zatrzymała go w domu pogoda w kratkę,
nie przechwyciła żona, córka ani syn.
dał nogę, w klapkach na różowych podeszwach,

tam, gdzie wczoraj. przysiadł się na ławce,
do otwartej butelki piwa, zaszył
pod piórami i odpłynął na skrawku papieru,


z nadzieją, że przetrwa. niebawem ogarnie
chwilę słabości, uniesie głowę i zakłóci obraz.

Monika Joanna
28 april 2012 at 20:48

...dlatego już dawno dałam mojemu aniołowi stróżowi urlop do odwołania...

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 21:43

Moniko dwojga imion, ja swojego chyba odwołam z "urlopu";-

report

Monika Joanna
28 april 2012 at 21:45

Możesz, ja go nie chcę, na razie nie...

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 21:47

dawaj, biorę w ciemno:-)))))

report

Monika Joanna
28 april 2012 at 21:49

nie jest dobry, może kiedyś opowiem, chcesz? :)))

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 21:51

jasne, że chcę:-)

report

Monika Joanna
28 april 2012 at 21:54

to już wiem, o czym napiszę następny wiersz... ale nie wiem, kiedy to będzie :))

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 21:57

spokojnie. poczekam:-)

report

sisey
28 april 2012 at 21:58

nie zatrzymała go pogoda w kratkę,/ nie przechwyciła żona, córka ani syn/ dał nogę, z klatki w różowych klapkach// tam, gdzie zawsze. opadł na ławkę,/ do otwartej butelki piwa, zaszył się/ pod piórami odpłynął z etykietą w garści,// przekonany, że przetrwa. niebawem ogarnie/ to ssanie w dołku, uniesie// i zakłóci obraz. SToP Oczy, wybaczysz wariację? No nie mogłem. :)

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 22:36

Człowiek wyjdzie z psem na chwilę i proszę ...:-)))). rozbawiała mnie Twoja wariacja, nie mam czego wybaczać. dzięki za to że jesteś ...niemożliwy:-)))

report

sisey
28 april 2012 at 22:41

Uff, to gut, że pies nie porwał. On dalej na ławce? ;)

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 22:45

porwał, porwał ale zatem zawrócił do domu, żeby coś przekąsić. a On? Pewnie, w zaciszu, przy żonie, czyta ...poezję?

report

sisey
28 april 2012 at 22:51

Przy żonie... poezję. Rozczuliłem się jak na amerykańskich komediach z lat 50' - i wszyscy na ziemi będę mieli po dwa auta. Oprócz Rosjan. :)

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 22:56

Może z tą żoną to ściema, pewnie przed monitorem, przy butelce dębowego:-))). ci Rosjanie brzmią jak Marsjanie:-)))...

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 22:46

zatem=później*;-))))

report

hossa
28 april 2012 at 22:48

hej oczy :) sto lat cię nie widziałam, ale do wiersza jutro wrócę bo padam i znikam powoli w sen anielski;) ale tak na pierwszy rzut mi się widzi fajny:)

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 22:50

hej, hossko, dałam się ponieść pracy:-)), ciągle coś mnie odrywa od tej całej poezji:-))) fajnie, że wpadłaś, właśnie zaczynam...czytać?:-))

report

ALEKSANDRA
28 april 2012 at 22:51

świetne, lubię wiersze o wielu interpretacjach a szczerze przypomniał mi ojca na kacu który w klapkach uciekł przez balkon na melinę:) wtedy nie było pubów :)

report

sisey
28 april 2012 at 22:53

Może miał jakiś kompleks? :D

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 22:58

Aleksandro, niezłe skojarzenie. mnie te klapki z różowym akcentem strasznie rozbawiły, no i że ANIOŁ:-)))..dzięki, że czytasz i już nie zakłócam odbioru:-)))

report

ALEKSANDRA
28 april 2012 at 22:59

sis nie mogę się tak głośno śmiać, ma do teraz ale buty zakłada i wychodzi drzwiami:)

report

sisey
28 april 2012 at 23:01

a dla czego?

report

ALEKSANDRA
28 april 2012 at 23:34

dla tych co śpią:)

report

Istar
28 april 2012 at 23:01

ooo fajnie że wróciłaś, smok się ucieszy :) zwiersz na plus

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 23:18

cześć Marzenko !:-)) smok ?! mam nadzieję... że też da mi powód do radości. dzięki:-))

report

Darek i Mania
28 april 2012 at 23:02

ja też tak chcę ;)

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 23:18

Darku, jak?;-)))

report

Bazyliszek
28 april 2012 at 23:23

smok oj ludzie on tylko wygląda i kocha kocha:))))

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 23:28

zatem dziewczyny, kochajcie smoki:-))) dzięki Bazyliszku:-)

report

Bazyliszek
28 april 2012 at 23:33

oczka oczy jak dalej odmienac hej oczulki:))))))

report

hossa
29 april 2012 at 11:42

wróciłam, fajny i janioł w tytule też :) he:)

report

oczy jak pustynia
30 april 2012 at 08:11

janioły zawsze są fajne:-)).cieszę się, że wróciłaś. ja zaległości będę nadrabiać w najbliższych dniach. pozdrawiam:-*

report

Alutka P
29 april 2012 at 15:34

dawno Cię nie było - a wracasz z przytupem:)

report

oczy jak pustynia
30 april 2012 at 08:12

Cześć Alutka, nie wiem czy z przytupem, ale z pewnością z dużym uśmiechem. dziękuję i pozdrawiam:-)

report

Alutka P
30 april 2012 at 08:23

;)

report

Miladora
30 april 2012 at 01:23

Lubię anioły, Oczka. :))) Twojego mogę z miejsca zaadoptować. :) Tylko trochę mu piórka przygładzę. :) - "...()Anioł - lekka - daj spację po wielokropku. ;)// No i tak sobie myślę, że brzmienie byłoby lepsze, gdybyś nie dawała tych rymów - "kratkę/ławce/kartce" - te słowa wpadają na siebie i rozpraszają. W moim odczuciu tego rodzaju narracja nie wymaga dodatkowych środków poetyckich tego typu. ;) Ale jak wiesz, ja zawsze byłam wredna. :))) Masz buziaki, Oczęta. :)

report

oczy jak pustynia
30 april 2012 at 08:15

Mila, wiesz, że lubię i cenię Twoje podpowiedzi. Pewnie skorzystam, ale nie w tej chwili, bo wczoraj odrobina przyjemności a dziś; praca, praca...kurde praca. ale 1,2,3...mam wolne, wrócę doszlifować i nie jesteś wredna ale pomocna. dziękuję i miłego...:-***

report

oczy jak pustynia
1 may 2012 at 00:11

Mila, naniosłam drobne...nad tytułem jeszcze się zastanowię. pozdrawiam:-*

report

Bazyliszek
30 april 2012 at 03:14

gdybym tylko o dychę był młodszy, na klęczkach wymiawial;)

report

oczy jak pustynia
30 april 2012 at 08:16

facet na klęczkach dobrze wygląda w każdym wieku Bazyli:-). pozdrawiam :-)

report

ike
1 may 2012 at 19:01

"w klapkach na różowej podeszwie"--> różowych podeszwach; przysiadł się na ławce do.. --> zmiana lokalizacji "się" jest uzasadniona składnią i sensem, przysiadł ba ławce, ale ważniejsze, że przysiadł się do butelki; oczywiście "się" po zaszyciu- staje się zbędne; "mniemanie" jest niedobre; odpowiedź Bazyliszkowi udzielona est zła raczej; w moim wieku potrzebowałbym siły zewnętrzne, bu dźwignąć z kolan cielsko, pomogłabyś ? słaba kobieto ? :) hey

report

oczy jak pustynia
1 may 2012 at 19:04

no, nareszcie!!!!!!!! :-)))) ( czytaj; myślę)

report

oczy jak pustynia
1 may 2012 at 19:07

biorę wszystko co dajesz bez zbędnego ględzenia:-))))

report

oczy jak pustynia
1 may 2012 at 19:10

pomogłabym:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register