są takie wiersze w których boję się
pójść na całość jakby mnie w sieci
trzymał strach przed tym co po
i jak daleko się jeszcze wychylę
zanim rozbiję na wietrzny kicz
może to śmierć właśnie taki ma początek
w czasie artystycznym
bo zaczynam
czuć
i wierzyć że cena podnosi smak
wina a solówki skrzypcowe
otwierają podświadomość
co pozwala wypłynąć
nalej
hej oczy:)
report
hej, patrzę co się tu dzieje i oczom nie wierzę:-)))
report
czemu? dziwy same dziwy :)
report
znaczy net ech ;)
report
jeden taki, dziwny dziw:-)
report
jaki ?
report
ktoś mnie próbuje oszukać:-))))
report
acha , to ja nie wiem kto i dlaczego;)
report
czasem lepiej zwolnić:-)))
report
???? oczy nie kumam, to do mnie ? bo jeśli tak , to zwolniłam dwa lata temu, może trzy, pełzam ;)
report
jeszcze nie zwariowałam:-)) odbierz pocztę.
report
masz zwrotkę :) dobrej nocy oczka :)
report
i Tobie, erotycznych :-)
report
żeby tylko takie :) amen:D
report
nalej--> polej :) hey
report
smoku, przespałam się z tym i jakoś nie mam przekonania, kobiety zazwyczaj mówią: "nalej mi wina". ale dziękuję bo gdyby podmiotem był facet skorzystałabym bez zastanowienia. nie mniej dziękuję i zostawiam buziaka:-*
report
z pocztą jest jak z pszczołami - nigdy nic nie wiadomo, zwłaszcza na trumlu. trza uważać. pozdrawiam. a wiersz - miodzio! Oko, nie musisz się bać, drugie też! Oka w sieci ogromne :))) pozdrawiam serdecznie!
report
Magdala, ja tam lubię pocztę:-))) dzięki za poczytanie i komentarz. puszczam oko:-). pozdrawiam.
report
Ja się też czasem boję, bo pisanie wierszy to w zasadzie swoisty ekshibicjonizm. ;))) Ale Twój mi się podoba, Oczka. :) Z małą uwagą - "się zaczyna/bo zaczynam" - wpada na siebie. ;) A teraz możesz mi nalać. Pod tego buziaka. :)
report
człowiek u siebie belki nie zauważy. dzięki Mila, wrócę do tego żeby coś zaradzić :-*.
report
I jest dobrze, Oczuszki. :)))
report