20 september 2012

poetry

teniabrass
teniabrass

grunt to grunt

wiecznie spięta
na szpilkach
perforowałam kolejne lata

zapętlona w hormonów hiperboli
śmiałam się i płakałam
tłukłam lusterka
czasu nie zatrzymywały dranie

w końcu pękłam
a ty
przytuliłeś i z uśmiechem wyszeptałeś
- mnie czas też gryzie w pięty
popatrz
jak pięknie się starzejemy kochanie

Wieśniak M
20 september 2012 at 10:14

szpilki czasem poniosą/ lecz grunt czuć dopiero boso...:)

report

teniabrass
20 september 2012 at 10:17

choćby boso:)

report

Ania Ostrowska
20 september 2012 at 10:18

proponuję bez "wyznałam". Pozazdrościć peelce :))

report

teniabrass
20 september 2012 at 10:23

dzięki Aniu pozbywam się rzeczywiście zbędne:)

report

alt art
20 september 2012 at 10:19

nie zasypiam, by nie obudzić się starszym niż zwykle..

report

teniabrass
20 september 2012 at 10:25

szkoda życia na sen:)

report

deRuda
20 september 2012 at 10:43

bardzo :))) dziekuję pięknie

report

Lady Ann
20 september 2012 at 11:04

Znam to, ale u mnie zakończenie było mniej przyjazne. Pozdrawiam L.A

report

Jerzy Woliński
20 september 2012 at 18:40

gdy lat przybywa, na szczęście snu ubywa, i jesię życia czas polubić:)

report

lena
20 september 2012 at 20:58

fajny ciepły wiersz:)

report

budleja
24 september 2012 at 20:18

puenta znakomita:))

report

Belamonte
7 july 2013 at 17:46

Ładnie o wieku, w dużym skrócie, obrazowo i z puentą. Grunt to grunt. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register