17 december 2011

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Tej nocy...

Człowiek nakazał. Posłuchać muszą.
Gdzie jesteś Jasny Aniele?
Razem z Józefem w drogę wyruszą.
Zabiorą z sobą niewiele.

Dzień był męczący. Nie ma gospody,
a nocka chłodem jaśnieje.
Czym cię tu w ścianach skalnej zagrody,
dzieciątko moje, ogrzeję?

Popatrz Józefie - jaki śliczniutki!
Skąd przyszli ci wszyscy ludzie?
Wieść się rozeszła o tym malutkim
i wszyscy mówią o cudzie.

Oczekiwano przez długie lata
spełnienia boskich zamierzeń.
Na całym niebie dziwna poświata.
Składają dary pasterze.

A czy to ludzie? Czy Aniołowie?
Wszyscy są tacy radośni!
Są tu w Betlejem ziemscy królowie.
O twoim synu wciąż głośniej!

Będzie królował, będzie prowadził
i pójdą za nim miliony.
Cud się największy Mario wydarzył.
Tej nocy został spełniony.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register