25 december 2011

poetry

JaGa
JaGa

Poświątecznie

Od potraw świątecznych się zamąciło,
   ich zestawu spamiętać nie sposób,
   tyle pyszności nastawiane było,
   że niestrawność przejawiło kilka osób.

   Mimo, że wszerz i wzdłuż
   brzmi dobra, radosna nowina,
   zapodziałem gdzieś szelki,
   a pasek na brzuchu się nie dopina.

   Na nic się zdały zacne intencje,
   w geście ramion rozwartych,
   słychać tylko rodzinki pretensje
   i karetki w drodze po przeżartych.

Florian Konrad
25 december 2011 at 10:40

fakt, może zemdlić. od takiej solidnej porcji grafomanii.

report

Florian Konrad
25 december 2011 at 10:51

I minusuj minusuj minusuj Pan wszystko, co napiszę- aż do obrzydzenia. aż Panu paluch odpadnie. Nie płaczę po nocach, nie rwę sobie włosów z głowy z powodu tych odwetowych, deczko żałosnych minusów ciskanych z czystej zawiści, bo ośmieliłem się wybitne dzieła szanownego poety skrytykować.

report

JaGa
27 december 2011 at 17:26

Jeszcze jeden nawiedzony, który cierpi za miliony.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register