Poetry

JaGa
PROFILE About me Friends (2) Poetry (77) Photography (5)


11 february 2012

O a z a

Sterany bezkresem pechowych trudności,
nieszczęściem rozdarty, błogością wabiony,
wierzyłem w istnienie natchnionej oazy,
ze słodką królewną w pałacu wyśnionym.

Wiersz bywał posłańcem, gołąbkiem pokoju
noszącym poufne zwierzenia miłosne
i chociaż szron srebrzył już skronie klarownie
z jesieni wprost wszedłem w budzącą się wiosnę.

Ktoś może nie wierzyć w zwieńczenia bajkowe,
choć mnie się w dzień jasny, na jawie zdarzyło,
że pałac, księżniczkę, złoconą karocę,
spotkałem na drodze bo tak chciała miłość.


number of comments: 3 | rating: 8 |  more 

budleja,  

ładny, pogodny dwunastozgłoskowiec ze średniówką, ostatniej strofie w pierwszym wersie masz jedenaście sylab zmieniłabym "można nie wierzyć" na np.ktoś może nie wierzyć by zachować melodię i ilość sylab:))

report |

JaGa,  

Moje przeoczenie - pech, bo co prawda, to nie grzech.

report |

Darek i Mania,  

skąd ja to znam .. lekko i dobrze -czyta się :))

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1