tato

tuż
pod kuchennym oknem
biała topola
mojego urodzenia znak
dotykam aksamitnych liści
nie dłoni ojca
i tak mi żal
bo nie pamiętam
jego spojrzeń ani słów
czasem
gdy dym w kółeczkach z papierosa
to jakby wracał on
często przywoził w podarunku
rajskie jabłuszka
czekoladowe cygaretki
a nieraz
wsadzał na koński grzbiet
odszedł tak nagle

głupia jest śmierć

V.2020/T.Tomys

jeśli tylko
23 may 2020 at 10:16

film pod zamkniętymi powiekami..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register