odwiedziło mnie dziś babie lato
sprawę mam – rzekło – chodź pogadamy
wciąż się snuję podpowiedz czy warto
plątać włosy gdy inne mam plany
tyle ławek akacji szelestem
otulanych odwiedzam wieczorem
pąki kwiatów przed snem aby jeszcze
bardziej były o zmierzchu wytworne
zatrzymuje mój obraz błysk fleszy
lekkim pędzlem powiewam z akwarel
niczym matki natury znak pierwszy
że wśród liści purpury przepadnę
i co dalej – spytało znużone
gdy wiatr cicho uleciał w ogrody
- bom zbyt wątłe na uczuć barometr
lecz pomogę gdy drwa w ogień włożysz
Ładny obrazek, lekką ręką namalowany, Colett. ;) I płynie, choć w jednym miejscu jest małe zachwianie - "sprawę mam – rzekło – chodź pogadamy" - tu bym średniówkę wyrównała, wystarczy zmiana szyku na "sprawę – rzekło – mam chodź pogadamy". Dobrego dnia. :)
report
piszesz, ja ogladam - piekna akwarela :))
report
sliczny i nastrojowy, tez go bardziej ogladam niz czytam:)
report
"liści purpury", Colett, jest dość nieznośne, może " liści opadłych" ? zyskujesz dodatkową niebanalną gierkę słów ? hey
report
wśród liści opadłych przepadnę wiese :) -- to nie jest niebanalna gra wszystkim dziękuję za pozytywne odbiory :)
report
Ja sobie przysiadłam na ławeczkę:)
report
jedwabiste
report